Dziś rozpoczyna się Konferencja klimatyczna ONZ (COP17) w Durbanie – najważniejszy i największy szczyt negocjacyjny w sprawie zmian klimatu. Do 9 grudnia przedstawiciele 194 krajów będą rozmawiać o działaniach na rzecz ochrony klimatu po roku 2012, czyli po wygaśnięciu pierwszego okresu zobowiązań Protokołu z Kioto, który jest jedynym prawnie wiążącym światowym porozumieniem w sprawie obniżenia emisji dwutlenku węgla.

To właśnie podczas COP 17 w Republice Południowej Afryki mogą zostać podjęte decyzje dotyczące przyszłości Protokołu z Kioto, a także w dalszej perspektywie, mapy dojścia do przyszłego porozumienia, które obejmie największych światowych emitentów gazów cieplarnianych (w tym Chiny, USA) wiążącymi celami redukcyjnymi.

W pierwszym tygodniu konferencji eksperci i negocjatorzy będą pracowali nad rozwiązaniami zmierzającymi do ustalenia planu dojścia do nowego prawnie wiążącego globalnego porozumienia  w zakresie zmian klimatu. Dodatkowo, negocjowane będą szczegóły wdrażania decyzji z zeszłego roku (COP 16 w Cancun, w Meksyku) oraz ewentualne zmiany do funkcjonowania Protokołu z Kioto. Podczas 3 ostatnich dni konferencji (7-9 grudnia br.) do udziału włączą się ministrowie ds. klimatu i środowiska, którzy zatwierdzą efekt pracy ekspertów i negocjatorów oraz podejmą decyzje w kluczowych kwestiach spornych.

Konferencja klimatyczna ONZ w Durbanie jest wydarzeniem ważnym dla świata. Od wyników negocjacji w Durbanie będą zależały dalsze losy Protokołu z Kioto, którego pierwszy okres zobowiązań kończy się w przyszłym roku. Brak porozumienia co do drugiego okresu oznaczałby wygaśniecie wiążącego prawnie zobowiązania krajów rozwiniętych, będących sygnatariuszami Protokołu do redukcji konkretnych emisji gazów cieplarnianych. Oznaczałoby to również zamknięcie globalnego rynku handlu emisjami w jego dotychczasowej formie.

–  Globalne porozumienie jest potrzebne, żeby skutecznie walczyć ze zmianami klimatu. Jego brak oznaczałby nierówne traktowanie podmiotów i emigracje emisji. Polska prezydencja włożyła wiele wysiłku w uzgodnienia w zakresie swoich kompetencji i możliwości – mówi minister środowiska Marcin Korolec. – Wierzymy, że konferencja może spełnić pokładane w niej oczekiwania na określenie stanowiska względem przyszłości Protokołu z Kioto i wyłonienia planu działań jak osiągnąć nowe globalne porozumienie w sprawie klimatu. Chciałbym zaznaczyć, że ewentualne porozumienie w Durbanie nie będzie wprowadzało żadnych dodatkowych zobowiązań dla Unii i Polski poza istniejącymi – dodaje Korolec.

W Durbanie ważna rola przypada polskiej prezydencji, która koordynuje stanowisko negocjacyjne UE i wspólnie z Komisją Europejską reprezentuje je na forum globalnym. Eksperci z Ministerstwa Środowiska kierują pracami unijnej grupy roboczej ds. zmian klimatu oraz działającymi pod nią 12 grupami eksperckimi obradującymi każdego dnia podczas szczytu. Eksperci w ten sposób przygotowują UE do udziału w złożonych negocjacjach. Polska organizuje też centrum zarządzania pracami UE na szczycie w Durbanie – miejsce pracy i negocjacji dla około tysiąca delegatów ze wszystkich 27 krajów Unii (w sumie spodziewanych jest około 10 tys. osób).


 

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj