W szkole musi być zapewniony bieżący dostęp do wody pitnej. Taki zapis znalazł się w projekcie Rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach.

Zapisy dotyczące dostępu do wody zdatnej do picia znalazły się wśród licznych regulacji dotyczących organizacji życia szkolnego, takich jak zgody na wycieczki i minimalna długość przerw oraz możliwość zostawienia podręczników w szkołach. Projekt rozporządzenia jest teraz w uzgodnieniach międzyresortowych i konsultacjach publicznych. MEN chce, by zaczął obowiązywać już od września, dając jednocześnie czas szkołom na przystosowanie się do końca tego roku.

Przepis zmieni nawyki

Regulacja dotycząca dostępu do kranówki może wpłynąć, jak czytamy w uzasadnieniu, na “zmianę nawyków żywieniowych uczniów przez zastępowanie słodzonych napojów wodą”. Uczeń przebywający pod opieką szkoły nie będzie musiał opuszczać jej w celu zakupu wody.

CCJ 300 x 250

Rozporządzenie bierze pod uwagę także sytuację, gdy w szkoła położona jest na niezwodociągowanym obszarze. W przypadku braku sieci wodociągowej, nadal obowiązkiem szkoły będzie zapewnienie innego źródła wody zdatnej do picia. Według danych GUS, jest to jednak rzadka sytuacja, bowiem na terenach wiejskich 85 % ludności ma dostęp do sieci wodociągowej (w miastach 92% ogółu).

Będzie więcej poidełek?

Gminy i przedsiębiorstwa wodociągowe od lat instalują w placówkach oświatowych poidełka. Ma to na celu przekonanie najmłodszego pokolenia do picia dobrej jakości wody prosto z kranu. Woda z poidełek to bowiem nic innego jak zwykła kranówka. Poddawana stałemu monitoringowi jest bezpieczna, a zawartość składników mineralnych jest w niej porównywalna z wodami źródlanymi, sprzedawanymi w plastikowych butelkach. Dzięki nowoczesnym systemom uzdatniania ilość chloru w wodzie jest kilkakrotnie niższa niż przed laty. Dodatkowo picie wody z kranu ogranicza powstawanie plastikowych odpadów, co zgodne jest z europejską strategią dotyczącą plastiku.

Unia Europejska zachęci do kranówki

Czy poidełek będzie przybywać dzięki nowemu rozporządzeniu? Do tej pory instalowano je  w szkołach, które wyraziły zainteresowanie.

I tak np. warszawskie MPWiK w ramach projektu realizowanego we współpracy z urzędem miasta, bezpłatnie zainstalowało w miejskich szkołach ponad 220 źródełek zasilanych warszawską kranówką. MPWiK w Krakowie tylko w 2017 roku – 50 źródełek. Wodę z poidełek piją uczniowie z Nowego Sącza, Poznania, Bydgoszczy, Konina, Legnicy, Szczecina, Gdańska, Gdyni, Leszna i wielu innych miast.

W Sandomierzu teraz wszystkie szkoły mają być w nie wyposażone. Dotychczas były one w dwóch placówkach. Burmistrz miasta, Marek Bronkowski w rozmowie z Echem Dnia Świętokrzyskiego mówi, że to wyjście naprzeciw nowym przepisom.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. Kto finansuje poidełko w szkole? Wiele osób słyszało o programie woda w szkole, ale co dalej… Kto i jak ma to załatwić, skąd pieniądze…? Na razie Rada Rodziców kupi za “swoje” pieniądze jakieś urządzenie uzdatniające wodę, bo butle są drogie.

  2. U mnie tego nie było ale fakt korzystałabym z warszawskiej kranówki gdybym miała możliwość bardzo chętnie tak jak to robię teraz, moim zdaniem powinno być więcej takich poidełek także w mieście

  3. Dostęp do wody pitnej w szkołach był właściwie zawsze. Jest systematycznie nadzorowana. Problemem były natury higienicznej czyli jak zapewnić czystość wylewki dostarczającej wodę. Najlepszym pomysłem są poidełka bo wylewka nie ma perlatora, na którym namnażają się bakterie. Ponadto można bezpiecznie się napić nie dotykając wylewki rękami, ustami.
    Ale i tak podstawową zasadą jest przed napiciem się spuszczanie wody przez kilka sekund celem usunięcia wody stagnującej w rurach. Tak jak w domu!

Skomentuj