W minionych kilkunastu latach wiele krajów zdało sobie sprawę, że biogaz jako źródło energii jest ważnym odcinkiem drogi w stronę zrównoważonego rozwoju. Jednak całkowita wielkość produkcji biogazu w obiegu globalnym jest niższa niż mogłaby (i powinna) być. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedzią może być silny społeczny opór towarzyszący powstawaniu biogazowni i biometanowni.
Zdaniem samorządowców to już pewne - do kaloryferów w wielkopolskim Turku popłynie gorąca woda ze źródeł geotermalnych. Miasto ogłosiło zakończenie odwiertu badawczego, który wykazał, że pod miejscowością płynie woda o temperaturze niemal 80 st. Celsjusza. Jednak nie u wszystkich poszukiwania idą gładko.
Przedstawiciele branży spotkają się w dniach 5–6 czerwca 2025 roku w Gdańsku, gdzie odbędzie się 11. edycja Kongresu CEWEP Waste-to-Energy (WtE), organizowanego przez Konfederację Europejskich Instalacji Termicznego Przekształcania Odpadów z Odzyskiem Energii (CEWEP).
Rozszerzona odpowiedzialność producenta ma sprawić, że producenci poniosą odpowiedzialność za etap cyklu życia opakowania po tym, jak stanie się odpadem. W Polsce do tej pory funkcjonuje jedynie mały element tego systemu – tzw. Dokumenty Potwierdzające Recykling (DPR), które w praktyce finansują jedynie niewielką część zagospodarowania odpadów opakowaniowych. Ponadto do momentu wprowadzenia Bazy danych o odpadach (BDO) borykaliśmy się z problemami fałszowania DPR-ów.
Do 2030 roku 55 proc. odpadów opakowaniowych z tworzyw sztucznych powinno trafiać do przetworzenia. W ubiegłym roku było to ok. 27 proc. Nowe technologie w coraz większym stopniu ułatwiają sortowanie odpadów, ale nie pozwalają jeszcze na przetworzenie wszystkich ich rodzajów. To pierwsze wyzwanie związane z zamykaniem obiegu. Kolejnym jest zwiększanie zawartości materiałów pochodzących z recyklingu w produkowanych opakowaniach, czego wymagają unijne przepisy. Choć w tym obszarze widać w ostatnich latach znaczące postępy, nie brakuje wyzwań.











