Polski system gospodarki odpadami znalazł się w kluczowym momencie. Brakuje jednak mapy drogowej na najbliższe lata, a samorządowcy z niepokojem patrzą na skutki wprowadzenia systemu kaucyjnego oraz brak regulacji z zakresu Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP). W debacie zorganizowanej podczas konferencji Kompleksowa Gospodarka Odpadami padło wiele gorzkich słów pod adresem decydentów.
Czy Polacy wiedzą, co robić z odpadami medycznymi? Gdzie trafiają te, które powstają w naszych szpitalach? I co trzeba zrobić, żeby przekonać mieszkańców do budowy instalacji termicznego przekształcania odpadów medycznych? Na te pytania odpowiedział prezes zarządu Emka, Krzysztof Rdest.
Qemetica przeznaczy ponad 2 mld zł w ciągu najbliższych czterech lat, by zmniejszyć skalę emisji dwutlenku węgla w swoich zakładach – poinformował PAP dyrektor strategii spółki, Piotr Szlagowski-Budacz. Jednocześnie podkreślił, że poprawa konkurencyjności europejskiego przemysłu chemicznego wymaga zmian w unijnym systemie handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS).
Polska wyprodukowała w 2024 r. około 11 milionów ton odpadów budowlanych i rozbiórkowych, a to niemal tyle, co wszystkie odpady komunalne razem wzięte. Co można z nich odzyskać? Między innymi stal, aluminium, miedź i frakcję mineralną. To zadanie dla „miejskich górników”, powszechnie kojarzonych raczej z sektorem zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.
Rozszerzona odpowiedzialność producenta miała być polską odpowiedzią na unijny obowiązek pełnego pokrycia kosztów netto gospodarki odpadami opakowaniowymi. W praktyce projekt ustawy UC100 tworzy konstrukcję, która ma niewiele wspólnego z ROP-em w rozumieniu, jakie temu pojęciu nadaje prawo unijne, a znacznie więcej z klasyczną daniną publiczną nałożoną na producentów, bez ich realnego wpływu na system, który mają finansować.










