Europa jest największym na świecie rynkiem odzysku energii z odpadów, z dobrze rozwiniętą infrastrukturą i ponad 429 zakładami w 2008 roku. Opracowana przez fimę doradczą Frost & Sullivan analiza „Europejski rynek odzysku energii z odpadów” pokazuje, że dochody tego rynku wyniosły w 2008 roku 3,1 mld euro.

Presja Unii Europejskiej na odchodzenie od stosowania wysypisk i szukanie lepszych rozwiązań pośrednio wpłynęła pozytywnie na rynek odzysku energii z odpadów. W ciągu ostatnich 5 lat zaplanowano i oddano do eksploatacji wiele zakładów stosujących tę metodę.

– Najważniejszym czynnikiem napędzającym rynek zakładów odzysku energii z odpadów w Europie była Dyrektywa Rady Unii Europejskiej w sprawie ziemnych składowisk odpadów (Landfill Directive – 1999/31/EC), która przyczyniła się do zmiany sposobu wykorzystania odpadów” – potwierdza Karthikeyan Ravikumar, analityk firmy Frost & Sullivan. – Doprowadziło to do zmiany gospodarki odpadami: z wysypisk do zakładów odzyskiwania energii.

Największą liczbę zakładów odzyskiwania energii z odpadów mają Francja i Niemcy. Tak rozbudowana infrastruktura pozwoliła na efektywne przetwarzanie odpadów, które były wcześniej składowane na wysypiskach, umożliwiając tym państwom pomyślne osiągnięcie celów „Landfill Directive”.

Oprócz wspomnianej wyżej dyrektywy UE, wzrost zapotrzebowania na energię, przy równoczesnym skoku cen ropy naftowej, uczynił z zakładów odzysku energii z odpadów rzeczywistą alternatywę dla utylizacji odpadów.

Rozwój rynku jednakże, jest znacznie ograniczony poprzez opóźnienia w uzyskiwaniu pozwoleń środowiskowych. – Proces uzyskania pozwolenia środowiskowego na budowę zakładu odzysku energii z odpadów jest nużący i czasochłonny – zwraca uwagę Karthikeyan Ravikumar.

Zdaniem analityków, aktualne spowolnienie ekonomiczne także wpłynie na perspektywę rozwoju tego rynku poprzez ograniczenie liczby inwestycji dotyczących zakładów odzysku energii z odpadów. "Spadek inwestycji bez wątpienia wpłynie na zakłady, które znajdują się na etapie planowania i poszukiwania źródeł finansowania. Może to spowodować opóźnienia w realizacji projektów lub też ich przekładanie o rok lub dwa" – czytamy w raporcie.


 

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj