1 / 4

Na pracowników sortowni Zakładu Utylizacji Odpadów Komunalnych w Starym Lesie pod Stargardem Gdańskim dwa tygodnie temu spadł deszcz pieniędzy. Dziś mówią o tym wszyscy.

W sumie prawie 70 tys. zł zebrano po tym, jak prawdopodobnie jedna z maszyn rozerwała poduszkę z cennym wnętrzem, a pieniądze rozsypały się na przestrzeni kilkuset metrów. – Po tym, w jakim stanie je znaleziono można wnioskować, że ktoś całą gotówkę najpierw bardzo sumiennie pakował w foliowe woreczki, a następnie wkładał do poduszki. Być może są to czyjeś oszczędności  całego życia. Jak się u nas znalazły? Jeszcze nie wiemy – mówi Krystian Kamień, wiceprezes ZUOK Stary Las. Przeliczona gotówka w chwili obecnej czeka na swojego właściciela w Starostwie Powiatowym w Stargardzie Gdańskim. Sprawą zajmuje się policja, która próbuje ustalić, kim jest właściciel znalezionej gotówki.

Poszukiwany, poszukiwana

Nie jest to jednak proste zadanie, gdyż tego dnia na terenie staroleskiego ZUOK znajdowały się odpady z terenu trzech powiatów, na obszarze których mieszka aż 190 tys. osób. Pytań w sprawie jest jeszcze wiele. Zastanawiające jest nie tylko kto, ale i dlaczego wyrzucił poduszkę z jej zawartością. Być może w sprawie pomogą znalezione także na miejscu fragmenty odcinków renty, jednak, jak podkreśla policja, na chwilę obecną nie można być niczego pewnym.

– Możemy się jedynie domyślać, że pieniądze zbierała osoba starsza, z pokolenia, które nie ma zaufania do banków. Być może właściciel podczas sprzątania zapomniał o zawartości poduszki, a być może już nie żyje. Trudno cokolwiek powiedzieć. My jako RIPOK z niecierpliwością oczekujemy na wyniki policyjnego śledztwa i nasze znaleźne – żartuje K. Kamień.

Jedno jest pewne – jeśli właściciel zdążył już zorientować się, że zgubił poduszkę raczej nie śpi spokojnie.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj