Izba Gospodarcza „Wodociągi Polskie” wnosi o zaniechanie prac nad rozporządzeniem ws. określania taryf i warunków rozliczeń za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków. Według członków IGWP projekt rozporządzenia jest niezgodny z prawem.

Po przeprowadzeniu konsultacji i analiz projektu rozporządzenia Ministra Środowiska ws. określenia taryf, wzoru wniosków ich zatwierdzenie i warunków rozliczeń za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków, IGWP oceniła, że narusza ono nie tylko prawo europejskie, ale i jest niezgodne z zasadami Konstytucji RP.

W związku z tym Izba skierowała pismo z wnioskiem o zaniechanie dalszych prac nad projektem rozporządzenia do Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Marka Gróbarczyka, który po zmianach w rządzie odpowiada za gospodarkę wodną. Jak przypomina w piśmie prezes IGWP Dorota Jakuta, zgodnie z przepisami Konstytucji, Rzeczpospolita zapewnia ochronę środowiska, która jest obowiązkiem władz publicznych, a także, że każdy jest zobowiązany do dbałości o stan środowiska i ponosi odpowiedzialność za spowodowane przez siebie pogorszenie tego stanu. Obecnie, zdaniem Izby, rozporządzenie przerzuca koszty odpowiedzialności na przedsiębiorstwa wod-kan, zwalniający tym samym z ponoszenia kosztów swojej działalności zanieczyszczającego.

W dalszej części pisma czytamy, iż zdaniem członków Izby projekt narusza zasady wolności gospodarczych, równości wobec prawa (czego przykładem mają być proponowane zmiany ograniczające wysokość marży) oraz błędem jest kalkulowanie taryf z trzyletnim wyprzedzeniem. W piśmie Dorota Jakuta wskazuje, że kalkulacja taryf na tak długi okres będzie ograniczała możliwość stopniowego planowania kosztów przed przedsiębiorstwa, a w efekcie poskutkuje zawyżeniem taryf w pierwszym roku i zaniżanie w kolejnych latach.

– Założenie, że taryfy na okres trzech lat można opracować wyłącznie na podstawie danych z trzech poprzedzających ich wprowadzenie lat jest absurdalne i pozbawione ekonomicznego uzasadnienia – pisze we wniosku Dorota Jakuta. Argumentuje też, że planowanie kosztów i dochodów na podstawie osiągniętych wyników w trzech poprzednich latach jest mało precyzyjne i rzadko stosowane w gospodarce z dużą dynamiką zmian, taką jak polska. IGWP podtrzymało swoje stanowisko i propozycję zachowania rocznego okresu obrachunkowego.

Pismo zostało przesłane także do Przemysława Dacy, prezesa PGW Wody Polskie oraz do wiadomości wiceministra środowiska Mariusza Gajdy. Całą treść pisma zamieszczamy tutaj.

 

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. PIS z wod polskich zrobil bagno a z pracownikow ‘gnojno’ misiewicze na swim reszta sie nie liczy….dyrektorzy w zlewniach po srednim wyksztalceniu bez matury i obycia…samo szambo….

  2. Do czego są powołane spółki wod-kan według Izby, czy tylko do tego żeby generować najwyższą marżę? O jakiej wolności gospodarczej oni wypisują, przecież to wszystko jest majątkiem publicznym utrzymywanym przez mieszkańców, ludzi nie interesuje to czy to jest spółka czy część urzędu miasta, ceny wody w Polsce są za wysokie i trzeba nad tym zapanować i to kontrolować. Jeśli Pani prezes Izby jest za wolnością gospodarczą to dlaczego nie dopuszcza się konkurencje na tym rynku. Oczywiście czymś zupełnie innym jest sposób w jaki to zrobiono i chaos w tych Wodach Polskich, gdzie trudno będzie w sposób rzetelny takie zadania zrealizować.

    • @realista: sprawdź najpierw jaką marżę ma wodociąg w Twoim mieście i z czego wynika wysokość ceny wody. Ciekawe jak będziesz się burzył, kiedy z powodu amortyzacji wyrzuconej z taryfy nie będzie zachowana ciągłość projektów na infrastrukturę wod-kan w Twojej miejscowości i wodociąg będzie musiał oddać dofinansowanie. Jeśli nie to może regulator doprowadzi do tego, że w taryfie nie znajdzie się miejsce na bieżące utrzymanie sprzętu i większe inwestycje. Nic nie szkodzi, tylko nie wylewaj żali, kiedy po raz kolejny dojdzie do awarii i zabraknie Ci wody w kranie.

Skomentuj