1 / 4

Przyczyniają się do wzrostu bioróżnorodności, służą oczyszczeniu powietrza, a także przyczyniają się do łagodzenia skutków suszy w mieście. Wspomagają mikroklimat i są schronieniem dla małych zwierząt i owadów. Zarówno łąki kwietne, jak rabaty warzywno-owocowych tworzą wyjątkowe, pięknie wyglądające naturalne ogrody, przynoszące szereg korzyści.

Łąki kwietne można znaleźć w Elblągu. Jedna z nich powstała na specjalnym podłożu na pasie rozdzielającym jezdnie przy ul. Armii Krajowej, kolejne są przy Trasie Unii Europejskiej oraz w Parku Dolinka.

– Łąki dają bioróżnorodność w miejskich ekosystemach, które mają tak mocno zurbanizowany charakter. Sadzimy rośliny kwietne, trawy, czy zioła, które są w stanie zaaklimatyzować się w mieście i wśród których swoje bezpieczne miejsce znajdują małe zwierzęta, motyle czy pszczoły – mówi Daria Bieńkuńska, dyrektor departamentu ochrony środowiska w Elblągu.

Faktem jest, że łąki kwietne efektywniej magazynują wodę niż trawnik, a ponadto wprowadzają wiele koloru do miejskiego krajobrazu i ładnie wyglądają.

Z kolei w sumie czterdzieści rabat umiejscowiono w Parku im. Bolesława Nieczuja-Ostrowskiego. Zasadzono na nich pomidory, marchewkę, bób, groszek, fasolę, czosnek, sałatę, por, seler, szpinak, buraki oraz zioła, m.in. melisa i mięta. Nieopodal rabat jest mały sad, w którym można zobaczyć wiśnię, jabłoń, gruszę, krzaki malin, truskawek czy borówek Pełnią ona przede wszystkim funkcję edukacyjną. Dzieci mogą zobaczyć, jak rosną, dojrzewają i wyglądają owoce i warzywa.

– Lokalizacja rabat nie jest przypadkowa, patron Parku Bolesław Nieczuja-Ostrowski w powojennym Elblągu zakładał pierwszą Spółdzielnię Ogrodniczo-Pszczelarską, ponadto obok znajduje się Szkoła Podstawowa nr 4, a więc rabaty mogą być wykorzystywane edukacyjnie, uzupełniając lekcje biologii – informuje Łukasz Mierzejewski z Urzędu Miejskiego w Elblągu.

Czytaj więcej

Skomentuj