Urzędnicy porzucili pomysł ogrodzenia ponad stuletniej czarnej topoli, nazywanej „baobabem” na Placu Litewskim w Lublinie. Płot miał chronić drzewo, które rzekomo chorowało z powodu załatwiających się pod nim psów.

Na początku sierpnia pracownicy wydziału ochrony środowiska lubelskiego urzędu miasta zaproponowali, aby ogrodzić topolę na Placu Litewskim, swoje stanowisko opierając na ekspertyzie fachowca, który od lat opiekuje się starymi drzewami. Urzędnicy wysłali wniosek w tej sprawie do Tomasza Radzikowskiego, dyrektora wydziału gospodarki komunalnej.

Zapadła decyzja, że płot wokół drzewa nie rozwiąże problemu, a sam "baobab" znajduje się w dobrej kondycji i nic mu nie zagraża, gdyż załatwianie się pod nim zwierząt jest zjawiskiem marginalnym. Urzędnicy rozważają możliwość ustawienia wokół baobabu kwietników i ławek. Pomysł popierają architekci krajobrazu.

Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj