Światowy Dzień Żywności, obchodzony 16 października, stał się okazją do przedstawienia najnowszych danych dotyczących marnowania jedzenia w Polsce. Dwa opracowania – raport „Nie Marnuj Jedzenia 2026” Federacji Polskich Banków Żywności oraz dane Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego – pokazują problem z dwóch perspektyw: zachowań konsumentów i ilości wytwarzanych odpadów żywności.
Wyniki zwracają uwagę nie tylko na skalę marnotrawstwa, ale również na potrzebę skuteczniejszego monitorowania strumieni odpadów i rozwijania rozwiązań pozwalających ograniczać ich powstawanie. To szczególnie istotne dla gmin odpowiedzialnych za organizację systemów gospodarowania odpadami komunalnymi.
Ponad 13 tys. ton odpadów żywności dziennie
Z danych IOŚ-PIB przedstawionych 15 października wynika, że w Polsce powstaje rocznie około 4,76 mln ton odpadów żywności. W przeliczeniu oznacza to ponad 13 tys. ton każdego dnia, ponad 9 ton na minutę i około 151 kg w ciągu sekundy.
Największym źródłem odpadów pozostają gospodarstwa domowe, które odpowiadają za ponad 2,57 mln ton rocznie, czyli około 54 proc. całkowitej masy. Oznacza to, że działania podejmowane na poziomie mieszkańców mogą mieć kluczowe znaczenie dla ograniczenia skali zjawiska.
Jednocześnie problem obejmuje cały łańcuch żywnościowy. W produkcji podstawowej powstaje około 795 tys. ton odpadów rocznie, w przetwórstwie i wytwórstwie – 579 tys. ton, w handlu i dystrybucji – 491 tys. ton, a w gastronomii – 322 tys. ton. Dane te wskazują, że skuteczna polityka ograniczania marnotrawstwa żywności wymaga działań wykraczających poza sam system odbioru odpadów komunalnych.
Polacy deklarują poprawę. Czy przekłada się ona na mniej odpadów?
Z badań omówionych w raporcie Federacji Polskich Banków Żywności wynika, że 63 proc. respondentów przyznaje się do wyrzucania żywności. Jednocześnie identyczny odsetek deklaruje, że robi to rzadziej niż dwa lata temu. To sygnał możliwej zmiany zachowań konsumenckich, choć wymaga ostrożnej interpretacji. Wyniki badań ankietowych odzwierciedlają deklaracje respondentów, a nie rzeczywistą masę wyrzucanego jedzenia. Nie można więc na ich podstawie jednoznacznie stwierdzić, że ilość odpadów żywności w gospodarstwach domowych już się zmniejszyła.
Najczęściej do kosza trafia pieczywo, wskazane przez 53 proc. badanych. Kolejne miejsca zajmują owoce (46 proc.), warzywa (45 proc.), wędliny (39 proc.), ziemniaki (26 proc.) oraz jogurty (24 proc.).
Badanie pozwala również zidentyfikować najważniejsze przyczyny marnowania żywności. Na pierwszym miejscu znalazło się przeoczenie terminu przydatności do spożycia, wskazane przez 57 proc. respondentów. Niewłaściwe przechowywanie produktów wymieniło 31 proc. badanych, zbyt duże zakupy – 30 proc., niezadowalającą jakość produktów – 28 proc., a przygotowywanie nadmiernych porcji – 23 proc. – Nie chcemy po raz kolejny przekonywać Polaków, że marnowanie żywności jest złe – większość z nas doskonale to wie. Tegoroczny raport pokazuje coś ważniejszego: nadal marnujemy, ale jednocześnie wiele osób robi to mniej niż jeszcze dwa lata temu – podkreśla Beata Ciepła, prezes zarządu Federacji Polskich Banków Żywności.
Z perspektywy samorządów wyniki te mogą stanowić istotną wskazówkę przy projektowaniu lokalnych kampanii edukacyjnych. Zamiast ograniczać się do ogólnych apeli o niemarnowanie jedzenia, warto koncentrować działania na konkretnych przyczynach powstawania odpadów.
Nie każdy odpad żywności trafia do gminnego systemu
Jednym z najważniejszych wyzwań pozostaje właściwa interpretacja danych dotyczących odpadów żywności. Całkowita masa marnowanej żywności nie jest bowiem równoznaczna z ilością bioodpadów odbieranych w ramach gminnych systemów gospodarowania odpadami komunalnymi. Statystyki obejmują także odpady powstające w rolnictwie, przemyśle spożywczym, handlu i gastronomii, z których część jest zagospodarowywana poza systemem komunalnym.
Dla samorządów oznacza to potrzebę dokładniejszego rozpoznania strumienia odpadów kuchennych wytwarzanych przez mieszkańców. Bez wiarygodnych danych trudno ocenić rzeczywistą skuteczność działań zapobiegających powstawaniu odpadów, a także planować rozwój infrastruktury ich odbioru i przetwarzania.
Ważne staje się również rozróżnienie między ograniczaniem marnowania żywności a zwiększaniem ilości selektywnie zbieranych bioodpadów. Rosnąca masa odpadów trafiających do brązowych pojemników może świadczyć o poprawie segregacji, ale nie musi oznaczać, że mieszkańcy wyrzucają mniej jedzenia.
Bioodpady: liczy się nie tylko ilość, ale i jakość zbiórki
Badania dotyczące skali marnotrawstwa żywności zwracają uwagę również na kolejne ogniwo systemu – zagospodarowanie odpadów, których powstaniu nie udało się zapobiec. Z punktu widzenia gospodarki komunalnej kluczowe znaczenie ma sposób ich zbierania. Odpady kuchenne, które trafiają do odpowiedniego strumienia selektywnej zbiórki, mogą zostać skierowane do biologicznego przetwarzania, w tym kompostowania lub fermentacji, zależnie od ich rodzaju i możliwości instalacji.
Sytuacja komplikuje się, gdy resztki żywności są wyrzucane razem z odpadami zmieszanymi albo gdy selektywnie zbierane bioodpady zawierają znaczne ilości opakowań i innych zanieczyszczeń.
Sama rozbudowa systemu selektywnej zbiórki nie gwarantuje więc uzyskania wysokiej jakości surowca do przetwarzania. Istotne są zarówno prawidłowe zachowania mieszkańców, jak i dostosowanie technologii instalacji do charakterystyki przyjmowanych odpadów.
Europejska skala problemu
Polska nie jest wyjątkiem. Według danych Eurostatu za 2024 r., opublikowanych w 2026 r., w Unii Europejskiej powstało 57,9 mln ton odpadów żywności. W przeliczeniu na mieszkańca oznacza to średnio 129 kg rocznie. Także w skali europejskiej gospodarstwa domowe odpowiadają za ponad połowę całej masy odpadów żywności.
Podobieństwo struktury powstawania odpadów pokazuje, że ograniczenie marnotrawstwa wymaga nie tylko rozwiązań technologicznych, lecz także skutecznych działań skierowanych do konsumentów.
Więcej danych, skuteczniejsza polityka odpadowa
Jednym z kierunków dalszych działań jest rozwój metod monitorowania strat i odpadów żywności. Temu ma służyć m.in. projekt SMART-FOOD realizowany przez IOŚ-PIB, którego celem jest doskonalenie metod badawczych i upowszechnianie sposobów ograniczania strat żywności.
Dla sektora komunalnego szczególnie ważne będzie powiązanie wyników badań nad marnowaniem żywności z danymi dotyczącymi strumieni odpadów odbieranych od mieszkańców i kierowanych do instalacji przetwarzania. Pozwoliłoby to lepiej oceniać efektywność lokalnych działań, identyfikować obszary wymagające poprawy oraz planować rozwiązania organizacyjne i infrastrukturalne.
Najnowsze badania pokazują, że ograniczenie marnowania żywności powinno być traktowane jako element szerszej polityki gospodarowania zasobami i odpadami. Dla samorządów wyzwaniem pozostaje połączenie zapobiegania powstawaniu odpadów z poprawą jakości selektywnej zbiórki i skutecznością ich przetwarzania.
![ad1a H2 [13.01-20.10.26] AHK](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/10/baner-h2.jpg?pas=4402180592610161039)
depositphotos ![AD1B ECOMONDO [17.09-17.10.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/09/eco26_1320x150_gyt_pol.jpg?pas=12026482262610161039)
![ODPADY AD3A FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/07/forum-recyklingu-2026-320-x-600-px.png?pas=6464225522610161039)
















Komentarze (0)