Dobiegł końca czas przeznaczony na konsultacje społeczne projektu rozporządzenia w sprawie mechaniczno-biologicznego przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych. O wypowiedź na ten temat redakcja miesięcznika „Recykling” poprosiła Janusza Ostapiuka, podsekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska.

– Rozporządzenie o mechaniczno-biologicznym przetwarzaniu odpadów komunalnych musi wejść w życie jeszcze w bieżącym roku. Jesteśmy zdeterminowani dwoma aspektami. Jednym, że obecnie funkcjonujące rozporządzenie jest ważne do października, a drugim, że w pewnym stopniu jest już ono nieaktualne w odniesieniu do technologii i rozwiązań organizacyjnych obecnie stosowanych na polskim rynku. – mówi J. Ostapiuk.

– Kalendarz przebiegu prac nad projektem rozporządzenia wygląda następująco. Konsultacje społeczne w odniesieniu do projektu rozporządzenia zakończono w maju. Następnym krokiem jest przedstawienie dokumentu Rządowemu Centrum Legislacji, które oceni go od strony prawnej, i notyfikacja w KE. Tym samym zakładamy, że pod koniec września dokument powinien być gotowy do podpisu. – dodaje.

Watersystem 300 x 250

J. Ostapiuk odniósł się także do najważniejszych uwag zebranych w toku konsultacji – Uwagi do projektu rozporządzenia dzielą się głównie na dwie grupy. Najbardziej kontrowersyjna grupa uwag dotyczy faktu rozdzielenia procesów: mechanicznego i biologicznego. Tyle samo jest opinii za, co i przeciw. Istnieje grupa przedsiębiorców i samorządowców, która chwali dostosowanie prawa do tego, co faktycznie ma miejsce na rynku, ale też są i przeciwnicy takiego rozwiązania. Musimy dokonać wyboru, szanując te dwa dość przeciwstawne punkty widzenia.

Druga grupa uwag dotyczy wydzielenia frakcji podsitowej 0-20 i stworzenia innej niż dotychczas możliwości jej zagospodarowania. Rozważane rozwiązanie ma polegać na tym, że, o ile się okaże, iż w tym materiale przeważają składniki mineralne, a biologiczne występują w ilościach niewielkich, można będzie tę frakcję traktować bez koniecznej biodegradacji jako odpad inertny. Dyskusja trwa, gdyż część posiadaczy odpadów mówi, że takiej sytuacji nie ma, a inni podają przykłady, że 60-70% frakcji 0-20 nie wymaga biodegradacji, a w ślad za tym budowania kosztownych kompostowni. Pytają – po co mamy „kompostować piasek”? Zawsze byłem przeciwnikiem tworzenia bezsensownych rozwiązań (nawet gdyby prawo tego wymagało), tak i w tym przypadku zadaję moim współpracownikom wiele pytań, których celem są najwłaściwsze rozwiązania. Zarówno ekonomiczne jak i techniczne. – podsumowuje J. Ostapiuk.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

Skomentuj