1 / 16

Z uwagi na pandemię część miast zrezygnowała w tym roku z tradycyjnych przedświątecznych jarmarków. Jednak nawet w tych miastach, w których jarmarków nie będzie pojawiają się świąteczne iluminacje – wszystko po to aby dać mieszkańcom choć namiastkę przedświątecznej atmosfery.

Tradycyjnie już o świąteczną oprawę zadbano przede wszystkim na głównych ulicach miast. Nie obyło się jednak bez oszczędności. Jakie iluminacje w tym roku pojawiły się w poszczególnych miastach?

Warszawa – podróż do przeszłości

Tej zimy na stołeczne ulice powróci duch przedwojennej Warszawy wypełnionej gwarem i melodią z katarynki. A to za sprawą nowej iluminacji miasta, która przeniesie spacerowiczów w czasy konnych tramwajów i słynnych pojedynków szachowych. Inauguracja iluminacji odbyła się w sobotę, 5 grudnia.

– Takiej dekoracji w Warszawie jeszcze nie było. Tej zimy zabieramy warszawiaków w podróż w czasie do przedwojennej stolicy. Chcemy pokazać mieszkańcom miasto Gałczyńskiego, Łempickiej czy Prusa – wyjaśnia prezydent Rafał Trzaskowski. – Miasto gwarne po zmroku i rozświetlone setkami tysięcy świateł to już tradycja Warszawy. Tegoroczne święta, choć w czasie pandemii inne niż zwykle, dodadzą mieszkańcom otuchy i nadziei oraz niezmiennie będą czasem rodzinnego ciepła i bliskości. Liczymy, że spacer z zachowaniem reżimu sanitarnego na wolnym powietrzu w pięknej scenografii stanie się okazją do bezpiecznych i pełnych świątecznej radości spotkań w gronie najbliższych – dodaje prezydent.

Pośród dekoracji stolicy nie zabraknie imponującej choinki czy bramy, ale też charakterystycznych postaci rodem z dawnej pocztówki: baloniarza i kataryniarza. Spacer po rozświetlonej stolicy warto zacząć od ronda de Gaulle’a i kierować się w stronę placu Zamkowego. Po drodze można podziwiać wyjątkowe dekoracje.

Tegoroczne dekoracje zostały zaplanowane tak, żeby przez swoje rozproszenie oraz rozmiar umożliwiały bezpieczne zimowe spacery, w utrzymaniu odpowiedniej odległości od innych. Ulice Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście rozbłysną dziesiątkami złotych kandelabrów, ozdobionych zielonymi girlandami z wpiętymi w nie bombkami i czerwonymi kwiatami poinsecji (gwiazdy betlejemskiej). Całość dodatkowo opasano złotymi kokardami, co sprawia, że ta niepowtarzalna dekoracja błyszczy jeszcze mocniej. Wyjątkowego przedwojennego sznytu nabiorą też latarnie.

Idąc w kierunku placu Zamkowego, warto przystanąć przy pomniku Kopernika. Nieopodal niego pojawi się świetlny tramwaj konny, który przypomni dźwięczący stukotem kopyt klimat dawnej Warszawy. Fani szachów nie mogą ominąć skweru ks. Twardowskiego, na którym stanie ogromny świetlny labirynt, inspirowany tą królewską grą. To w Warszawie przed wojną spotykali się najsłynniejsi poeci i pisarze, by rozgrywać zacięte partie. Tuż obok pojawią się dwie gigantyczne, wysokie na 5 metrów misternie zdobione świetliste bramy, połączone tunelem długim na ponad 50 metrów.

Dalej na Krakowskim Przedmieściu zobaczyć będzie można wyjątkową karuzelę, utrzymaną w tonacji złota i czerwieni, niczym wyjętą prosto z przedwojennej pocztówki.
Całość warszawskiej iluminacji zepną dekoracje na placu Zamkowym. Umieszczona tam wysoka na 27 metrów choinka do złudzenia przypomina naturalny świerk. Drzewko ozdobione klasycznymi bombkami w kolorach złota, srebra i czerwieni przywoła najwspanialsze świąteczne wspomnienia. To jednak nie wszystko. Na placu pojawiły się świetlne dekoracje w kształcie baloniarza i kataryniarza, które mogą być doskonałą scenerią do pamiątkowych zdjęć.

Tegoroczna iluminacja z powodu pandemii rozbłysła w znacznie mniejszym zakresie niż w poprzednich latach. Zgodnie z zapowiedzią miasto wprowadza oszczędności – zrezygnowano więc z kilku lokalizacji, w których do tej pory można było podziwiać świąteczne iluminacje. Zastosowano energooszczędne diody, które pobierają nawet 8-10 razy mniej energii niż tradycyjne żarówki. Co więcej, iluminacja została wyposażona w system zarządzania dekoracją z uwzględnieniem redukcji jej mocy w godzinach nocnych oraz uzbrojenie wszystkich elementów w urządzenia eco-saver, co obniży koszty eksploatacji o blisko 30 proc.

Lublin – bez dorocznego festiwalu

Świąteczno-noworoczny czas w Lublinie od lat spędzać można było biorąc udział w wydarzeniach Festiwalu Bożego Narodzenia. W tym roku, w związku ze stanem epidemii, tradycyjne spotkania i koncerty nie będą mogły się odbyć. Miasto nie rezygnuje jednak ze świątecznych iluminacji, które rozświetlą ulice Lublina.

– Zbliża się radosny i piękny czas świąt, który kojarzy nam się ze spotkaniami w gronie najbliższych i wspólnym świętowaniem. Za sprawą epidemii, nadchodzące święta będą jednak inne niż te, które znamy z tradycji, w mniejszym niż zwykle gronie przy rodzinnym stole. W poprzednich latach zapraszaliśmy mieszkańców do udziału w wydarzeniach Festiwalu Bożego Narodzenia. W tym roku niestety nie spotkamy się podczas Wigilii Starego Miasta, koncertów i warsztatów. Mimo tej trudnej sytuacji, podobnie jak w latach ubiegłych, ulice Lublina rozświetlą iluminacje. Niech to będzie radosny element przestrzeni naszego miasta w tym świąteczno-noworocznym czasie – mówi Krzysztof Żuk, Prezydent Miasta Lublin.

Lokalizacje i skład dekoracji świątecznych będą analogiczne do roku ubiegłego. W przestrzeni miasta zobaczymy m.in. altankę inspirowaną architekturą i freskami Kaplicy Trójcy Świętej, która stanie na placu Po Farze, ramkę do zdjęć z napisem „Wesołych świąt życzy Lublin” na Placu Litewskim. Na Deptak powrócą podświetlane figury poety i pary mieszczan w renesansowych strojach, a przed Trybunałem pojawią się anielskie skrzydła, które można wykorzystywać do robienia świątecznych fotografii. Nad ul. Złotą, Grodzką i Bramową zabłysną kolorowe gwiazdy autorstwa Jarosława Koziary. Ozdoby będą rozświetlać ulice Lublina przez ponad 2 miesiące.

Białystok – z jarmarkiem

W tym roku Białystok wygląda nie mniej odświętnie niż w poprzednich latach. Bożonarodzeniową atmosferę zapewniają efektowne dekoracje świetlne, które zdobią główne ulice, place i skwery.

– Jestem dumny z tego, jak prezentuje się udekorowany świątecznie Białystok. Piękne ozdoby na placach, ulicznych latarniach i drzewach oddają niepowtarzalną atmosferę Bożego Narodzenia, a efektowna choinka na Rynku Kościuszki zapowiada rodzinne, przytulne święta w gronie najbliższych – powiedział prezydent Tadeusz Truskolaski.
Jak co roku, miejska choinka stanęła nieopodal restauracji Astoria. Towarzystwa dotrzymują jej nowe dekoracje świetlne w kształcie prezentu świątecznego, bombki i sań z reniferami. Przy fontannie stanął podświetlony napis #Białystok. Na plac przed Teatr Dramatyczny wróciły postacie z czasów Branickich. Przy Pałacu Branickich stanęła kareta z końmi, zagościły tam także świetlne figury Branickich.

Ponadto ozdobione zostały między innymi: Plac NZS, drzewka przy Rynku Kościuszki, fontanna przy Ratuszu, Rajskie Drzewko na Placu Jana Pawła II, rondo Lussy. Na ulicy Lipowej pojawiły się przewieszki uliczne, a drzewa zostały udekorowane świetlnymi sznurami. Wzdłuż odcinków takich ulic, jak Curie-Skłodowskiej, Lipowa, Suraska, Rynek Kościuszki, Kilińskiego, Piłsudskiego, Sienkiewicza, na latarniach zostały zamontowane dekoracje typu choinki, kule, dzwonki, korony, żyrandole, parasole i inne.
Równocześnie na Rynku Kościuszki w Białymstoku odbywa się bożonarodzeniowy jarmark, który potrwa do 20 grudnia. Jest czynny codziennie w godz. 12.00-20.00.

Rybnik – jarmark i diabelski młyn

– Chcemy, by oprócz Śródmieścia, ozdoby były w każdej dzielnicy. W tym roku nie będzie jednak żadnych nowych lampek. Wydajemy pieniądze jedynie na naprawę istniejącego oświetlenia- mówi Joanna Kotynia-Gnot, dyrektor rybnickiego Zarządu Zieleni Miejskiej. – W całym mieście rozwieszonych zostanie w sumie 4000 metrów łańcucha z lampkami, na słupach lamp pojawi się 170 dekoracji, udekorowanych zostanie 40 choinek w dzielnicach – ozdobi je w sumie 1000 bombek, 500 dzwonków i kokardek. Przy głównych ulicach zamontowanych zostanie 38 herbów, a na rynku i deptaku pojawi się choinka oraz elementy świetlne takie, jak sanie, Mikołaj, kule, bombki – wszystko to, co mieliśmy już w poprzednich latach – wymienia dyrektor ZZM.

Świąteczny klimat czuć w Rybniku już od 27 listopada, kiedy to na rynku ruszył Jarmark Bożonarodzeniowy. O ile nie zostaną zaostrzone obowiązujące w kraju ograniczenia epidemiczne, kramy oferujące świąteczny asortyment czynne będą do 24 grudnia. Poza 10 stoiskami, na płycie rynku pojawi się też “domek-wiatrak” czyli znana z poprzednich lat świąteczna piramida z grzanym winem.

Nowością i niewątpliwie sporą atrakcją, towarzyszącą jarmarkowi będzie ustawione na rynku koło widokowe, czyli słynny „diabelski młyn”. Karuzela czynna będzie codziennie od poniedziałku do piątku w godz. 12:00 – 21:00 oraz soboty i niedziele od 11:00 do 22:00.
– Co ważne, karuzela na rybnickim rynku to przedsięwzięcie komercyjne, w związku z którym miasto nie poniesie żadnych kosztów – wyjaśnia Julia Wójcik, naczelnik Wydziału Kultury UM. – Firma Robland – rodzinna firma z Leszna, posiadająca ponad 50 lat doświadczenia w organizacji świątecznych eventów – pokryje nie tylko koszty wydzierżawienia płyty rynku, ale także zużytej energii elektrycznej– dodaje J. Wójcik.

Czytaj więcej

Skomentuj