Pod koinec ubiegłego tygodnia doszło Poznaniu do pierwszej, poważnej awarii wodociągu z powodu mrozów.

Pękła rura o rurach o przekroju tysiąc mm przy ulicy Naramowickiej. – Od rana odbieram telefony od mieszkańców, że nie mają w mieszkaniach wody – mówi Tadeusz Kujawa, kierownik osiedla Przyjaźni.

Niestety dodzwonienie się pod telefon alarmowy 994, było niemożliwe, gdyż numer był wciąż zajęty. Od rana bowiem naprawiano także inną rurę, o przekroju 250 mm, na os. Rzeczypospolitej. Rano wzdłuż X Liceum Ogólnokształcącego na os. Rzeczypospolitej płynęła rzeka wody, a przejście przez strumień stanowiło nie lada trudność dla uczniów i nauczycieli.

MTP 300 x 250

Woda w szkole była, choć docierała pod mniejszym ciśnieniem. Na wszelki wypadek zebrano zapasy wody, gdyż do dyrekcji szkoły dotarła informacja, że wody może zabraknąć. Zapasy okazały się jednak niepotrzebne, bo wody w toaletach wystarczyło.

Usuwanie awarii w tym rejonie trwało do późnych godzin popołudniowych, ale  z powodu bardzo niskich temperatur nie można było postawić beczkowozu.
 
Źródło: gazeta.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj