Polskie zakłady mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów (MBP), aby przyjąć zwiększający się strumień bioodpadów, sprostać unijnym wymaganiom i przetrwać na rynku gospodarki odpadami, wymagają niezbędnych modernizacji. Dotyczy to co najmniej 150 istniejących instalacji MBP – ocenia Krzysztof Kawczyński, przewodniczący Komitetu Ochrony Środowiska Krajowej Izby Gospodarczej.

W ostatnich dziesięciu latach w Polsce powstało ponad 100 MBP-ów. Czy w kontekście unijnych dyrektyw co do gospodarki odpadami te instalacje w ogóle spełniają swoje zadania?

Mamy tu do czynienia z pewnym przesunięciem w fazie pogoni za dość szybko zmieniającymi się standardami w UE. To, co było “trendy” dwadzieścia lat temu, dzisiaj jest już “passé”. A my, mając pewne zapóźnienie w stosunku do średniej unijnej, budujemy system gospodarowania odpadami, wdrażając technologie, które w krajach starej Unii już są wycofywane.

Można powiedzieć, że to normalne w rozwoju systemu i można to porównać z masowym wyzbywaniem się starych samochodów przez bogate kraje zachodniej Europy, które to samochody są sprowadzane do krajów biedniejszych i przez wiele lat użytkowane. Jednak w przypadku klasycznych technologii MBP dość szybko zmieniają się standardy i wymagania, co będzie skutkowało koniecznością gruntownych modernizacji tych instalacji i będzie związane z koniecznością poniesienia poważnych kosztów.

W kontekście nowych wymagań UE klasyczne instalacje MBP za dziesięć lat nie będą miały racji bytu i już dzisiaj trzeba rozpocząć poważne prace w celu ich dostosowania do nowych wymagań. Jest to konieczność, ale i szansa na modernizację, która zapewni ich efektywne funkcjonowanie przez najbliższe 10-20 lat.

Dużym wyzwaniem stojącym przed gospodarującymi odpadami jest dziś zagospodarowanie bioodpadów kuchennych. Ile MBP-ów trzeba dziś przebudować lub zmodernizować pod tym kątem?

W odniesieniu do bioodpadów kuchennych nie mamy zbyt wiele przygotowanych instalacji MBP. Należy tu uwzględniać efekt finalny takiej obróbki, czyli biogaz lub nadający się do wykorzystania kompost.

Nie możemy udawać, że produkcja nienadającego się do wykorzystania stabilizatu lub kompostu z ich finalnym składowaniem jest pożądanym kierunkiem zagospodarowania bioodpadów kuchennych. Dlatego istniejące instalacje MBP, jeśli chcą pozostać w systemie i służyć nowoczesnej gospodarce odpadami, muszą być gruntownie zmodernizowane pod kątem przetwarzania zbieranych selektywnie bioodpadów.

Jeśli właściciele tych instalacji tego nie zrozumieją, to za dziesięć lat nie będzie miejsca na rynku dla nich. Potrzebny jest ogólnokrajowy program modernizacji tych instalacji, no i oczywiście odpowiednie środki na inwestycje w tym zakresie. Trzeba poważnie potraktować nowe wyzwania w tym zakresie, ale to powinno się przekładać również na przyszłe korzyści dla inwestorów.

Jaka jest skala innych, niezbędnych inwestycji w celu dostosowania MBP-ów do zmian w polskim prawie (m.in. Ustawa o odpadach i u.c.p.g.)?

Dokładne badania i analizy w tym zakresie nie są dzisiaj znane, ale można szacować, że skala niezbędnych inwestycji jest znaczna i dotyczy co najmniej 150 istniejących instalacji MBP. Ostrożnie można szacować średni poziom inwestycji modernizacyjnych w obiektach na 20-40 mln zł, stąd otrzymujemy nakłady rzędu 3-6 mld zł, czyli duże.

Zasadnym jest zatem pytanie, czy z automatu wszystkie instalacje MBP mają pozostać i będą potrzebne w zakresie bioodpadów. Konieczna jest poważna dyskusja i rzeczowe analizy, które pozwolą podjąć uzasadnione decyzje co do poszczególnych obiektów MBP.

W moim przekonaniu co najmniej połowa z tych instalacji może dobrze poradzić sobie jako wyspecjalizowane instalacje mechanicznego przetwarzania odpadów, a przetwarzanie biologiczne zostawić innym instalacjom zmodernizowanym pod kątem bioodpadów.


O wyzwaniach dla instalacji MBP będą rozmawiać uczestnicy konferencji “Mechaniczne i biologiczne przekształcanie odpadów – Kierunek: Regionalne Centrum Recyklingu”, która 28 maja rozpocznie się we Wrocławiu.

MBP 750 x 300
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj