W nowotarskiej oczyszczalni ścieków rozpoczęła się akcja wywozu osadów powstającego w wyniku procesu oczyszczania. Burmistrz Marek Fryźlewicz zapowiada, że w ciągu kilku lat, bo tyle potrwa cały proces, problem przykrego zapachu unoszącego się w sąsiedztwie obiektu powinien zniknąć.

Osady w nowotarskiej oczyszczalni stanowiły kilka lat temu jeden z największych problemów dla władz miasta a jednocześnie dla Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. Proces biologicznego oczyszczania ścieków powoduje wytrącanie osadów, więc muszą one być dalej przetwarzane i utylizowane.

Prawo unijne mówi, że mają one być przetwarzane termicznie lub wywożone w miejsce przeznaczone do jego składowania. Dlatego w Nowym Targu siedem lat temu została wybudowana termiczna instalacja utylizacji osadu, ale jest ona w stanie zlikwidować tylko bieżącą produkcję oczyszczalni, która przyjmuje ścieki jeszcze z czterech sąsiednich gmin.

Te osady, które nie mogły być przetworzone w poprzednich latach, były składowane na przystosowanych do tego składowiskach, które jednak mają docelowo służyć jako składowisko popiołu.

– W ostatnim czasie została podjęta decyzja, aby zgodnie z zaleceniami pokontrolnymi inspektora ochrony środowiska z Krakowa, te wszystkie osady zutylizować i w tym roku będzie wywiezione jeszcze 18 tys. ton osadu za 1350 tys. zł – mówi bumistrz. Akcja jest rozłożona na 4 lata i będzie kosztować ponad 5 mln zł, które jest wkalkulowanae w cenę ścieków.

źródło: nowytarg.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj