Od wielu miesięcy zwracamy uwagę na to, że system gospodarki odpadowej w Warszawie działa w sposób nieprawidłowy – powiedział PAP wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba. Dodał, że prezydent stolicy powinien w tej sprawie szukać winnych nie w resorcie, a np. w MPO.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała w poniedziałek, że zwróciła się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego o wstrzymanie wykonania zaskarżonej uchwały śmieciowej Rady Warszawy. Jak podkreślono, w przypadku stwierdzenia nieważności przepisów konieczny mógłby być zwrot nienależnie pobranych opłat.

Chodzi o przyjętą w październiku ubiegłego roku uchwałę, która uzależni wysokość opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi od zużycia wody. Początkowo nowe przepisy miały wejść w życie w grudniu ubiegłego roku, jednak ten termin przesunięto na kwiecień tego roku.

“Jedno ministerstwo (Klimatu) zmusza nas do podwyżek za śmieci, drugie ministerstwo (Sprawiedliwości) nasyła na nas Prokuraturę” – powiedział PAP prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, odnosząc się do sprawy.

Jacek Ozdoba: wielokrotnie ostrzegaliśmy miasto

Wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba, odnosząc się do słów prezydenta stolicy, wskazał, że od wielu miesięcy ministerstwo zwraca uwagę na to, że system gospodarki odpadowej w Warszawie działa w sposób nieprawidłowy.

“Inspekcja wielokrotnie informowała władze Warszawy, że niektóre podmioty świadczące usługi z zakresu gospodarki odpadami łamią przepisy wynikające z ustawy o odpadach i toczy się wobec nich wiele postępowań” – podkreślił wiceminister.

Ozdoba stwierdził, że “prezydent Warszawy jak zwykle szuka winnych”. “Może warto sprawdzić jak funkcjonuje miejska spółka na czele której stoi były minister skarbu w rządzie PO-PSL. To nie jest czas na przepychanki” – zaznaczył.

Na czele stołecznego Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania stoi Włodzimierz Karpiński, który w latach 2013- 2015 był ministrem skarbu państwa.

Prezydent stolicy przekonywał, że prokuratura kwestionuje rozwiązania oparte na znowelizowanej przez administrację rządową PiS ustawie z lipca 2019 r. “Gdyby przyjąć tok rozumowania Prokuratury, to uchwały wszystkich gmin w tym zakresie należałoby uznać za wadliwe. Dziwnym trafem jest tak, że tylko warszawskie uchwały są zaskarżane przez prokuraturę, mimo że zawierają dokładnie takie same przepisy jak uchwały innych miast w Polsce. Przypadek?” – stwierdził Trzaskowski.

Trzaskowski: jedno ministerstwo zmusza nas do podwyżek cen śmieci, drugie – nasyła prokuraturę

Przypomniał także, że sam resort klimatu, odnosząc się w listopadzie 2019 r. do sposobu naliczania opłat, przekonywał: “Nie jest zrozumiałe, dlaczego władze Warszawy wybrały metodę od powierzchni lokalu, która (…) nie spełni swojego celu”. “Jeżeli Władze Warszawy chcą zmienić metodę obliczania opłaty, za odbiór i za gospodarowanie odpadów komunalnych, to właściwa, wiarygodna, miarodajna jest metoda od zużycia wody” – przekonywał resort.

Władze stolicy podkreślają, że warszawskie uchwały zostały przygotowane literalnie w oparciu o nowelizację ustawy. “To właśnie ta, wnioskowana przez ministra środowiska, nowelizacja była uważana za nowelizację, dzięki której gminy mogą, a nawet powinny stosować opłatę za śmieci liczoną od zużycia wody. To według właśnie tej nowelizacji również swoje opłaty wprowadziły inne miasta w Polsce, takie jak Szczecin czy Sopot” – powiedziała PAP rzeczniczka stołecznego ratusza Karolina Gałecka.

Przypomniała także, że Rada Warszawy już dwukrotnie odmówiła prokuraturze okręgowej wstrzymania wykonania uchwały z tego względu, że nie podziela zdania prokuratury o niezgodności tej uchwały z przepisami. “Gdyby tak było, zdanie negatywne w tej sprawie wyraziłaby z pewnością Regionalna Izba Obrachunkowa” – zaznaczyła Gałecka.

W listopadzie ub.r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała o skierowaniu do sądu administracyjnego skargi na tę uchwałę, w której domaga się stwierdzenia jej nieważności w całości. Zarzuty prokuratury dotyczą m.in. nowej metody ustalenia opłat.

Sprawą zajmie się prokuratura

W poniedziałek prokuratura poinformowała, że domaga się wstrzymania w całości wykonania zaskarżonej uchwały. Jak wskazano, podstawą tego działania jest przepis prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, zgodnie z którym po przekazaniu sądowi skargi sąd może na wniosek skarżącego wydać postanowienie o wstrzymaniu wykonania w całości lub w części aktu lub czynności, jeżeli zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków.

“W ocenie prokuratury, w przypadku braku wstrzymania wykonania zaskarżonej Uchwały, dojdzie do sytuacji, w której od mieszkańców m.st Warszawy, których dotyczy kwestionowana uchwała, przez ten czas będą pobierane nieprawidłowo podwyższone opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców m.st. Warszawy, a co za tym idzie również adresatów zaskarżonej uchwały, w przypadku jej wejścia w życie, podwyższone opłaty będą pobierane od kilkuset tysięcy osób” – napisano.

Zgodnie z nowymi przepisami opłata za gospodarowanie odpadami komunalnymi ma być naliczana według średniego zużycia wody z sześciu kolejnych miesięcy z ostatniego roku. Jeśli w nieruchomości nie ma wodomierza, nie jest podłączona do sieci wodociągowej lub nie ma danych za zużycie wody za okres sześciu kolejnych miesięcy, stawka naliczana będzie według określonego wzoru: liczba mieszkańców x 4 m sześc. wody x 12,73 zł. Zmiany te mają być korzystne dla osób mieszkających w pojedynkę, ale już np. czteroosobowa rodzina może zapłacić ponad 200 zł.

Od 1 marca ubiegłego roku stała miesięczna kwota za odbiór nieczystości segregowanych z domu jednorodzinnego wynosi 94 zł, a z mieszkania w bloku czy kamienicy – 65 zł. W razie niesegregowania śmieci opłata jest dwukrotnie większa.

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. Ozdoba… Wały w Płocku czekają, zrób w życiu coś pożytecznego i odczep się od Warszawy.
    To Wasz wojewoda zablokował na lata budowę w Warszawie jednej z najnowocześniejszych spalarni w UE, to za czasów Kaczyńskiego ścieki nie awaryjnie kilka dni w roku ale non stop płynęły do Wisły. Słuchać Was już się nie da!

    • Za Czaskoskiego ścieki nie płynęły do Wisły. Gdzie tam, perfumy lały się do Wisły. I to nie HGW zrezygnowała z unijnej dotacji na spalarnię odpadów. HGW w ogóle nie rządziła w Warszawie.

    • Ozdoba to tylko mało rozgarnięty działacz partyjny, nawet Gowin go wywalił i wyprosił sobie miejsce w Solidarnej Polsce. Cała ‘kariera’ Ozdoby to funkcje partyjne więc co ma do rzeczy w jakiej był czy jest partii prezes MPO? Bełkot jakiś.
      Jak wygrają w Warszawie to mogą sobie zrobić prezesem kogoś innego, nawet Ozdobę ale jak PiS wygra w Warszawie to Ozdoba wtedy będzie na emeryturze

Skomentuj