W okresie Wielkanocnym warto sięgnąć do zielonej encykliki „Laudato si” papieża Franciszka. Święta Zmartwychwstania Pańskiego to doskonały moment na poznanie tego dzieła, które mimo iż zostało napisane trzy lata temu, nie jest powszechnie znane. Wielka szkoda, bo Kościół, dzięki Franciszkowi dysponuje potężnym narzędziem ekoedukacji – pisze dla nas Magdalena Bielak.

– Do przeczytania zielonej encykliki przymierzałam się kilkakrotnie. Wreszcie pewnego zimowego wieczoru udało się. Franciszek całkowicie zabsorbował mnie swoim wszechstronnym i głębokim spojrzeniem na problematykę ochrony środowiska, a w zasadzie kryzysu ekologicznego – pisze Magdalena Bielak na swoim ekologicznym blogu „Greenradar”. 

Papież wzywa do ekologicznego nawrócenia!

Franciszek mówi szczerze o szkodliwym konsumpcyjnym stylu życia, o biznesie kierującym się przede wszystkim chęcią zysku, o wadliwych modelach produkcji i maskowaniu problemów środowiskowych przez władze. Przyznaje otwarcie, że wielu chrześcijan przez wieki błędnie interpretowało fragment Biblii, w którym Bóg mówi o czynieniu sobie ziemi poddaną. Franciszek wskazuje, że człowiek został zobowiązany do tego, aby być odpowiedzialnym gospodarzem planety, a nie jej grabieżcą. I wzywa do ekologicznego nawrócenia!

Watersystem 300 x 250

„Kryzys ekologiczny jest wezwaniem do głębokiego wewnętrznego nawrócenia. Musimy jednak uznać, że niektórzy zaangażowani chrześcijanie i ludzie modlitwy pod pretekstem realizmu i pragmatyzmu często drwią z troski o środowisko naturalne. Inni są bierni, niechętnie zmieniają swoje przyzwyczajenia (…)” czytamy w encyklice Laudato si.

Ekologia nieważna dla Kościoła?

Wśród wielu chrześcijan i katolików temat ochrony środowiska i ekologii nie jest ważny lub też jest niedostatecznie ważny i zdecydowanie niedostatecznie zrozumiany. Wpływ na to mają zapewne różne czynniki – od ogólnej niskiej świadomości tematu, poprzez stereotypy takie jak ekolog – lewak i naturalista – niewierzący, po świadomą ignorancję.

Nie mam cienia wątpliwości, że największy wpływ na zaniedbywanie przez chrześcijan tematu środowiska jest fakt, że ekologia po prostu nie istnieje w kościołach. Zdaje się, że w ubiegłym roku biskupi wystąpili z listem do wiernych na temat smogu. Świetnie, tylko, że takie inicjatywy są incydentalne i są kroplą w morzu dramatu. Ponownie więc wracam do mojego apelu z pierwszego akapitu. Porozmawiajmy w Wielkanoc o tym, jaki piękny jest świat, który dał nam Bóg!

Cały wpis na ten temat znajdziesz tutaj.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj