W ciągu ostatniej dekady można było zaobserwować stały przyrost ilości zainstalowanych turbin wiatrowych. Na koniec 2013 r., wg URE, wynosiła ona już 3389 MW. Polski sektor OZE osiągnął wartości większe niż zakładane w Krajowym Planie Działań KPD o prawie 900 MW. Tylko w 2013 r. zainstalowano, wg URE, właśnie tę 900-megawatową nadwyżkę. Mimo braku ustawy o odnawialnych źródłach energii, nie obserwuje się negatywnego wpływu tego faktu na ilość powstających projektów wiatrowych.
Gorzej jest z biogazowniami rolniczymi, których eksploatuje się jedynie 39. W stosunku do planowanych w KDP na koniec 2013 r. 140 MW zainstalowano jedynie 54 MW. Program, zgodnie z którym do końca 2020 r. w każdej polskiej gminie winna być choć jedna taka instalacja, wydaje się niemożliwy do zrealizowania, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę rozwiązania planowane w najnowszej wersji ustawy o OZE. Jednak brak ustawy nie jest naszym największym zmartwieniem. Ustawa powinna być przecież narzędziem wdrażania mądrej strategii, a to właśnie jej nam dziś najbardziej brakuje!
Podawane często jako przykład Niemcy, intensywnie rozwijając technologie odnawialne i inwestując w system wsparcia ogromne kwoty, znajdują się cały czas na ścieżce trwałego wzrostu. Rośnie PKB i liczba osób pracujących w sektorze OZE. Następuje transfer technologii poza granice Niemiec, a ponad 62% zainstalowanych mocy należy do prywatnych małych in...