Międzynarodowa Agencja Energetyczna szacuje, że zapotrzebowanie na energię w ciągu najbliższych dwóch dekad wzrośnie aż o 40%.

W połączeniu z zaostrzającymi się normami środowiskowymi dotyczącymi emisji CO2 znacząco przyspiesza rozwój energetyki wiatrowej. Obecnie branża ta rozwija się na świecie w tempie aż 20-30% rocznie i nic nie wskazuje na to, aby ten trend miał ulec zahamowaniu.

Od momentu rozpoczęcia wykorzystywania ich na szerszą skalę turbiny wiatrowe postrzegane były jako źródło ?czystej? energii. Wskazywano, że zajmują niewiele miejsca, produkują minimalne ilości odpadów, a ich wpływ na środowisko naturalne jest znikomy. Jednak wraz z masowym stawianiem kolejnych farm wiatrowych, często w zupełnie nieprzemyślanych lokalizacjach, zaczęto piętnować ich negatywne oddziaływanie.

W wyniku protestów przyrodników i grup obywateli zadecydowano o stawianiu turbin w odległości nie mniejszej niż 200 m od zabudowań mieszkalnych, a później odległość tę zwiększono do 500 m. Częściowo rozwiązało to problemy społeczne, ale pozostały kwestie środowiskowe.

Ważna jest lokalizacja farmy

Przyrodnicy, głównie ornitolodzy, swoje obawy popierali danymi z przeprowadzonych badań, głównie w krajach Europy Zachodniej i USA, które wskazywały, że farmy wiatrowe zabijają nawet kilkaset ptaków rocznie. Ekstremalnym rekordzistą jest tu farma Altamont Pass w Kalifornii, na której ginęło rocznie praw...