Obowiązek prowadzenia selektywnej zbiórki odpadów komunalnych wynika z Ustawy z 27 kwietnia 2001 r. o odpadach (DzU nr 62, poz. 628, z późn. zm.). Odzysk niektórych pozwala powtórnie wykorzystywać surowce, ale przede wszystkim poprzez ograniczenie deponowania odpadów chroni środowisko i wydłuża czas eksploatacji składowisk.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, gminy są zobowiązane do zmniejszenia ilości składowanych odpadów komunalnych zmieszanych. Niedostosowanie się do przyjętych norm grozi gminom wysokimi karami pieniężnymi. Okazuje się, że Poznań jest jednym z krajowych liderów w dziedzinie selektywnej zbiórki. – W Poznaniu na przestrzeni ostatnich kilku lat wskaźnik odzysku kształtuje się na poziomie ok. 10%, co przy ok. 3% tego wskaźnika w Warszawie czy Wrocławiu świadczy o dobrze prowadzonej gospodarce odpadami komunalnymi w naszym mieście – komentuje Bożena Przewoźna, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Urzędu Miasta Poznania (WGKiM UMP).
 
Poznańskie sposoby na recykling
Na terenie Poznania selektywna zbiórka odpadów prowadzona jest już od 2000 r. i odbywa się w dwóch systemach: workowym i pojemnikowym. Pierwszy obejmuje zabudowę jednorodzinną, tj. ok. 30 tys. nieruchomości. Raz w miesiącu posegregowane w workach surowce wtórne odbierane są przez firmy wywozowe, z którymi właściciele nieruchomości mają podpisane umowy na wywóz odpadów komunalnych zmieszanych. Natomiast system pojemnikowy – oparty na tzw. gniazdach segregacyjnych, znajduje zastosowanie w zabudowie wielorodzinnej, obiektach użyteczności publicznej, placówkach oświatowych i instytucjach.
Do końca 2009 r. w Poznaniu funkcjonował tzw. miejski system selektywnej zbiórki odpadów. W jego ramach w wyznaczonych miejscach na terenie miasta (w obiektach użyteczności publicznej oraz w pasach drogowych) ustawiono pojemniki tworzące tzw. ogólnodostępne gniazda segregacyjne. Łącznie na terenie 425 gniazd mieszkańcom udostępniono 1700 pojemników – mówi Józef Rapior, kierownik oddziału gospodarki odpadami w WGKiM UMP. – Podstawowym celem tego systemu było wsparcie sprzętowe firm wywozowych, które na początku 2000 r. nie były przygotowane do obsługi wszystkich mieszkańców w zakresie selektywnej zbiórki. Drugim, równie ważnym celem było kształtowanie świadomości i nawyków poznaniaków z zakresu segregacji odpadów. Z budżetu miasta pokryto koszty zakupu wszystkich pojemników i przez 10 lat finansowano koszty obsługi gniazd segregacyjnych. System ten od początku miał charakter promocyjny, a jego realizację przewidziano na 10 lat. Obecnie pojemniki, które były zlokalizowane w pasach drogowych, zostały zabrane, a obowiązek wyposażenia poszczególnych nieruchomości w odpowiedni sprzęt przejęły w całości firmy odbierające odpady komunalne.
Teraz to właśnie firmy, które świadczą usługi odbioru odpadów komunalnych, po zawarciu stosownej umowy z właścicielem nieruchomości wyposażają ją w pojemniki bądź worki do selektywnej zbiórki odpadów.
I chociaż wszyscy zainteresowani zostali dużo wcześniej poinformowani o nadchodzących zmianach, to nie obyło się bez problemów. Winą za brak sprzętu do gromadzenia posegregowanych odpadów mieszkańcy i dziennikarze obarczają miejskich urzędników. – Takie stanowisko dziwi, ponieważ obok pisemnej informacji, skierowanej do zarządców, to właśnie w środkach masowego przekazu zmiany były wcześniej zapowiadane. Prawdą jest, że obecnie w niektórych kamienicach brakuje pojemników lub worków do segregowanych odpadów. Ale obowiązek ich zapewnienia jest ustawowo nałożony na zarządcę nieruchomości. Aktualnie pracownicy WGKiM UMP sprawdzają, jak zarządcy wywiązują się ze swoich obowiązków, a już wkrótce do kontroli przystąpią strażnicy miejscy – komentuje J. Rapior.
 
Co w zamian?
Naturalne wydaje się zatem pytanie: co nowego miasto szykuje w miejsce zlikwidowanych pojemników z programu miejskiego?
Zaangażowanie publicznych pieniędzy w zakresie selektywnej zbiórki odpadów kierowane jest na rozwój mobilnej zbiórki odpadów problemowych przez Gratowóz. Szczegółowy harmonogram jego „wizyt”jest publikowany w lokalnych mediach, na stronie internetowej Urzędu Miasta, a także w Informatorze Samorządowym Aglomeracji Poznańskiej oraz w postaci ulotek. W celu wydzielenia odpadów problemowych ze strumienia odpadów komunalnych miasto Poznań zorganizowało również trzy stacjonarne punkty gromadzenia odpadów problemowych. Docelowo takich punktów ma być sześć.
Środki przeznacza się też na modernizację stanowisk odpadowych – wzorowo zorganizowane i wyposażone stanowisko do gromadzenia odpadów komunalnych (zmieszanych, posegregowanych i problemowych) winno być duże, ogrodzone, zamykane, a także zadaszone. Pojemniki muszą posiadać kieszenie do składowania zużytych baterii oraz osobne zasobniki do zużytych świetlówek. Miasto nie szczędzi grosza na rozwój zbiórki odpadów ulegających biodegradacji – od promowania wśród właścicieli ogrodów zasad kompostowania we własnym zakresie do wydzielenia tej frakcji i kierowania jej do kompostowni. Wreszcie nie może zabraknąć funduszy na edukację ekologiczną – od licznych materiałów poligraficznych, poprzez płatne komunikaty zamieszczane w lokalnych mediach, spoty reklamowe, aż po spotkania z uczniami szkół wszystkich szczebli. Opisując problematykę związaną z selektywną zbiórką odpadów, nie można pominąć zaangażowania firm wywozowych. Mimo sukcesów widoczne są tu jednak także wyzwania. – Nadal dużym problemem są zanieczyszczenia, które wciąż sięgają 30% masy odpadów opakowaniowych zbieranych selektywnie – mówi Wojciech Nowicki, dyrektor handlowy REMONDIS Sanitech Poznań – spółki, w której miasto Poznań posiada udziały.
Z pewnością na terenie Poznania problemów związanych z segregacją odpadów komunalnych jest dużo więcej, ale nie przeszkadzają one w osiąganiu coraz lepszych efektów. Decydującą rolę odgrywają mieszkańcy i ich zaangażowanie w ochronę środowiska. A poznańscy urzędnicy stwarzają mieszkańcom możliwości, budują odpowiednią infrastrukturę i edukują. Bycie liderem zobowiązuje.
 
Przemysław Piwecki,
straż miejska, Poznań
Tytuł i skróty od redakcji