Sektor energetyki odnawialnej rozpoczynał 2012 r. z wielkimi nadziejami na nowe regulacje, ponadto odnotowywał nie najgorsze wyniki. Pod koniec 2011 r. udział energii z OZE, w tym zielonej energii elektrycznej, zielonego ciepła i biopaliw transportowych, sięgnął 10,8%. Łączna moc zainstalowana w OZE wytwarzających energię elektryczną przekroczyła 3 GW przy tempie wzrostu wynoszącym 45%.
Natomiast pod koniec 2012 r. sytuacja na rynku OZE tylko na pierwszy rzut oka nie wydawała się zła. W zakresie zielonej energii elektrycznej na można szacować, że moc zainstalowana u schyłku u.br. przekroczyła 4,1 GW (cel KPD na 2012 r. wynosi ponad 3,7 GW), choć tempo wzrostu będzie niższe i wyniesie ok. 33%. Według URE na koniec III kwartału moce zainstalowane w elektrowniach OZE w Polsce osiągnęły poziom 3984 MW, a to wzrost o ponad 902 MW (w sumie 2341 MW). Niestety, kwartał po kwartale tempo wzrostu spadało.
Bliższa analiza struktury inwestycji pozwala dostrzec kilka innych niekorzystnych zjawisk. Stosunkowo niewielka ilość instalacji OZE w Polsce, zwłaszcza wytwórców poniżej 100 kW (poniżej 200 szt.) i szacunkowo wysoka średnia moc – 2,3 MW – świadczą o braku rozwoju mikrogeneracji i rozwijanej w UE energetyki prosumenckiej.
Ministerstwo Gospodarki w kolejnych wersjach projektu ustawy próbowało ograniczyć rozwój współspalania oraz otworzyć rynek dla energetyki prosumenckiej. Przełomowymi elementami nowej regulacji są nowe instrumenty wsparcia dla mikro- i małych instalacji OZE, m.in. zapewniające uproszczenia administracyjne, niższe koszty przyłączenia do sieci oraz zaoferowany w Polsce po raz pierwszy (choć zbyt późno), system stałych taryf typu FiT dla technologii „pominiętych” i ogólnie dobrze zbilansowany system wsparcia ŚP. W warunkach proponowanych w projekcie ustawy bardziej opłacać się będą inwestycje w obiekty kogeneracyjne (biogaz, biopłyny) powyżej 1 MW.
Z powodu oporu ze strony części środowisk OZE i niektórych resortów wspierających dotychczasowy, zdegenerowany model energetyki odnawialnej, projekt ustawy o OZE grzęźnie w kolejnych uzgodnieniach. Z tego punktu widzenia 2012 r. w OZE można uznać za zmarnowany.
Warto wierzyć w przełom, ale trzeba też rozważyć czarny scenariusz. Zablokowanie koniecznych zmian w regulacjach prawnych dot. energii elektrycznej z OZE spowoduje zamrożenie całego rynku OZE (łącznie ze współspalaniem, farmami wiatrowymi i energetyką wodną) na kolejne kilka lat i „zabetonowanie” energetyki. Energetyka prosumencka będzie się rozwijać, tak jak do tej pory, ale tylko w niszach „zielonego ciepła”, obejmującego rynek kotłów małej mocy na biomasę, geotermalnych pomp ciepła i oczywiście kolektorów słonecznych, cieszących się wsparciem wieloletniego (do 2015 r.) programu dotacji NFOŚiGW.
W 2013 roku ZP FEO skoncentruje się na wsparciu dla mikrogeneracji i energetyki prosumenckiej, w tym na poszerzeniu programu dotacji NFOSiGW o inne mikroinstalacje: automatyczne kotły na biomasę, małe elektrownie wiatrowe, domowe systemy PV, geotermalne pompy ciepła oraz konsekwentnie będzie wspierał procedowanie ustawy o OZE w wersji zbliżonej do projektu NG w celu otwarcia rynku dla prosumentów i wyeliminowania patologii gospodarczych i korupcyjnych w obecnym systemie wsparcia.
Grzegorz Wiśniewski, ZPFOZE