Nie tak dawno w Wodociągach Kieleckich podpisaliśmy dwie umowy na wykonanie dokumentacji modernizacji części magistrali wodociągowej, doprowadzającej wodę do kilku dużych kieleckich osiedli. Dla nas to sprawa przełomowa, choć odbiorcy odczują poprawę z opóźnieniem. Trzeba bowiem poczekać na rozpoczęcie prac budowlanych.

Inwestycja ta wywołuje u mnie refleksje nad temat stary jak sama branża wodociągowa, znana wszystkim przedsiębiorstwom wodociągowym działającym w dużych miastach, które niejako w spadku dostały duże sieci osiedlowe, projektowane i budowane w latach 70. i 80. XX w. przez spółdzielnie mieszkaniowe. 

Szybko i niedbale

Nie oszukujmy się, nie był to dobry czas dla jakości takich inwestycji. Budowano wprawdzie szybko, ludzie dostawali wyczekiwane od lat mieszkania, ale niestety jakość wykonania i użyte materiały pozostawiały wiele do życzenia. 

W przypadku osiedli, o których piszę, projekt – co tu dużo mówić – był fatalny. Wodę do wielkich bloków poprowadzono odnogami bez możliwości obejścia w razie awarii, poprowadzenia wody z drugiego kierunku. Awaria na początku takiej linii wyłącza z dostaw kilka, czasem kilkadziesiąt bloków. Wody nie mają wtedy nawet tysiące ludzi. 

Żeby było nam jeszcze trudniej, rury biegną na głębokościach nieprzewidywa...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?