“Bałtyk umiera” to hasło ogólnopolskiej kampanii konsumenckiej na rzecz zmniejszenia ilości biogenów w ściekach. Celem prowadzonej przez Fundację Nasza Ziemia kampanii jest uzmysłowienie Polakom, niezależnie od ich miejsca zamieszkania, że ich działania mają wpływ na czystość wody w Morzu Bałtyckim.

W największych miastach Polski (w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, Gdyni, Sopocie, Szczecinie, Poznaniu, Łodzi, Lublinie, Krakowie, Białymstoku, Bydgoszczy, Bytomiu, Gliwicach, Jaworznie, Katowicach, Rudzie Śląskiej, Tychach, Rybniku, Sosnowcu oraz Zabrzu) zawisły plakaty z wizerunkiem umierającego Neptuna. Władca morza umiera, zabija go zbyt duża ilość biogenów, które z każdym praniem dostają się do Bałtyku.

Biogeny to składniki odżywcze (głownie azot i fosfor), które spływają do morza po praniu, czyszczeniu, po każdym użyciu detergentów i nawożeniu pól czy ogrodów. Nadmiar składników odżywczych w morzu prowadzi do wyczerpywania się zapasów tlenu w wodzie, a tym samym do śmierci organizmów morskich.

Nadmierny rozrost fitoplanktonu powoduje też ograniczenie ilości światła w dolnych partiach akwenu, a co za tym idzie, zanik roślinności w głębszych warstwach wody. Ogromna ilość składników odżywczych obumiera i opada na dno.  Tam, w wyniku rozkładu beztlenowego, wydzielany jest silnie toksyczny siarkowodór. Jego obecność oznacza powstawanie pustyń dennych – obszarów bez życia na dnie morza. Obecnie pustynie denne stanowią ponad 10% powierzchni Bałtyku, a tempo ich powstawania rośnie.

Każdy ma na to wpływ, i każdy może ten proces powstrzymać. Wystarczy rozsądnie używać proszku do prania, środków czyszczących czy nawozów. To ograniczy ilość biogenów spływających do Morza Bałtyckiego.

Kampania prowadzona jest w ramach programu „Bałtyk jest w Polsce, Bałtyk jest w Europie”, realizowanego przez Stowarzyszenie Ekologiczne EkoUnia z Wrocławia. Partnerem programu jest Fundacja Nasza Ziemia oraz szwedzka organizacja Fish Secretaries.
 

Kolędownik 2018 696px
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj