W czwartkowy wieczór (11 sierpnia) premier Mateusz Morawiecki rozmawiał na temat aktualnej sytuacji na Odrze z Władysławem Dajczakiem, wojewodą lubuskim. Wojewoda w piątek (12 sierpnia) ma zorganizować spotkanie z samorządowcami w tej sprawie.

Premier chwilę po rozmowie z wojewodą opublikował informację na ten temat na swoim profilu w mediach społecznościowych.

“Rozmawiałem przed chwilą z Władysławem Dajczakiem, Wojewodą Lubuskim, który zdał bardzo dokładne sprawozdanie na temat aktualnej sytuacji na Odrze. Jutro zorganizuje on spotkania z samorządowcami w tej sprawie. Zlecone zostało sprawdzenie wszystkich ujęć wody w województwie lubuskim oraz pozostałych, które także mogą być zagrożone. Nad sprawą cały czas pracują funkcjonariusze Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska” – napisał premier w czwartek wieczorem na Facebooku.

Premier dodał również, że “ta sytuacja została niestety wykorzystana przez lokalnych działaczy Platformy Obywatelskiej do bezpardonowego ataku na wiceministra Grzegorza Witkowskiego. Apeluję o powściągliwość i współpracę nad jak najszybszym ratowaniem skażonych terenów”.

Dodatkowe badania na Dziewokliczu

Tymczasem, jak informuje Zakład Usług Komunalnych w Szczecinie, w związku z zagrożeniem związanym z zanieczyszczeniem chemikaliami Odry, na kąpielisku Dziewoklicz sanepid przeprowadza dodatkowe badania

– W zależności od wyników tych badań podejmowana będzie decyzja o ewentualnym wywieszeniu na kąpielisku czerwonej flagi. Na tę chwilę nie wykryto zagrożenia, jednak bardzo prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności – mówi Andrzej Kuś, rzecznik prasowy Zakładu Usług Komunalnych.

Fala zanieczyszczeń w Zachodniopomorskiem

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Szczecinie poinformował w czwartek, że fala zanieczyszczonej Odry ze śniętymi rybami dotarła na teren Zachodniopomorskiego.

– Na bieżąco (codziennie) pobierane są kolejne próbki wody z Odry i monitorowana jest sytuacja na rzece. Podjęto współpracę z Inspekcją Sanitarną i Weterynaryjną – mówi Wiesław Steinke, zastępca naczelnika wydziału inspekcji Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Szczecinie.

– Pierwsze śnięte ryby zaobserwowaliśmy w środę po południu na pierwszym odcinku, czyli w okolicach Widuchowej, ale to nie jest taka ilość, jaka była na Dolnym Śląsku, czy w Lubuskiem – mówi Zbigniew Bogucki, wojewoda zachodniopomorski.

Bez anomalii

Podczas prowadzonych od piątku badań nie stwierdzono żadnych znaczących anomalii, które wpływałyby na tego rodzaju zjawisko, jak masowe śnięcie ryb. Wojewoda zapewnia, że gdyby takie anomalie wystąpiły, natychmiast zostanie to podane do publicznej wiadomości, „bo to kwestia życia i zdrowia naszych mieszkańców”. Zaznacza również, że służby są “w wysokim alercie” i przygotowane na taką ewentualność.

Sprawą masowego śnięcia ryb w Odrze, po zawiadomieniu WIOŚ we Wrocławiu, zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Postępowanie sprawdzające w tej sprawie, z zawiadomienia władz Oławy, prowadzi też miejscowa prokuratura.

Czytaj więcej

Skomentuj