Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej poinformował, że projekt utworzenia „Regionalnego Systemu Gospodarki Odpadami Tczew” zostało zakwalifikowane do pomocy publicznej. Oznacza to finansowe kłopoty miasta.

Maksymalna dotacja z budżetu państwa może wynieść jedynie 40 proc., a nie jak zakładano wcześniej – 85 proc. Dla samorządowców to szok, całą inwestycję szacuje się na ponad 100 mln zł i jeżeli tak miałoby pozostać, to miasto będzie musiało do niej dołożyć 60 mln zł.

– To jest nierealne, musielibyśmy maksymalnie wykorzystać nasze zdolności kredytowe i nie podejmować żadnych innych inwestycji przez wiele lat – mówi prezydent Tczewa Zenon Odya.

MTP 300 x 250

Planowany wcześniej system gospodarki odpadami ma objąć aż 23 gminy z czterech powiatów województwa pomorskiego, czyli malborski, tczewski, nowodworski, gdański ziemski. W jego ramach planuje się budowę Regionalnego Zakładu Przetwarzania Odpadów Komunalnych w Tczewie, stacji przeładunkowej i sortowni w Stegnie, zakładu przetwarzania odpadów budowlanych w Pelplinie oraz rekultywację 11 składowisk. Cały proces ma obejmować dwa podstawowe elementy: gromadzenie i wywóz oraz przetwarzanie i unieszkodliwianie śmieci. Teraz miasto stanęło pod ścianą. Władze miasta jednak się nie poddają i zapowiadają odwołanie od niekorzystnej decyzji

źródło: naszemiasto.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj