Kierowcy kazachstańskiej ciężarówki przewozili przez Polskę odpady bez wymaganego dokumentu. Nieprawidłowości ujawnili inspektorzy lubuskiej Inspekcji Transportu Drogowego, którzy na miejsce kontroli wezwali inspektorów Inspekcji Ochrony Środowiska i funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej. O dalszym losie ciężarówki i odpadów zdecyduje Główny Inspektor Ochrony Środowiska.

 

W poniedziałek (11 lipca 2022 r.), na autostradzie A2 (MOP Gnilec), inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego ze Słubic zatrzymali do rutynowej kontroli ciężarówkę z Kazachstanu. Podczas kontroli okazało się, że kierowcy przewożą z Turkmenistanu do Belgii ponad 21 ton odpadów. Kierowcy nie okazali do kontroli dokumentu dotyczącego transgranicznego przemieszczania odpadów wymaganego przy takim przewozie.

Na miejsce kontroli wezwano inspektorów Inspekcji Ochrony Środowiska w celu sprawdzenia przewożonych odpadów i ich klasyfikacji. Do wykonania tych czynności niezbędni byli również funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej, którzy zajęli się zdjęciem zabezpieczenia celnego. Inspektorzy Inspekcji Ochrony Środowiska stwierdzili, że przewożony ładunek to odpady bawełniane o kodzie B3030, z tzw. „zielonej listy”.

Bez dokumentu transport jest nielegalny

Z powodu braku dokumentu wymaganego przy transgranicznym przemieszczaniu odpadów uznano, że transport ten jest nielegalny. W związku z tym wobec przedsiębiorcy zostało wszczęte postępowanie administracyjne w sprawie nałożenia kary pieniężnej. Pojazd wraz z ładunkiem został skierowany na parking strzeżony. O nielegalnym przemieszczaniu odpadów poinformowano Głównego Inspektora Ochrony Środowiska. Od jego decyzji zależy dalszy los przedmiotowego transportu.

Czytaj więcej

Skomentuj