1 / 2

Rzeczywiście tam gdzieś zawiodła koordynacja i komunikacja. Pierwsze wnioski zostały wyciągnięte. Będziemy dokonywać ewaluacji tego co się działo, tylko dzisiaj to nie jest ten czas – powiedział we wtorek rzecznik PiS Radosław Fogiel, odnosząc się od działań administracji w sprawie skażenia Odry. Pytanie, kiedy “będzie na to czas”? I co zrobiły służby, aby do tragedii nie dopuścić?

Polityk PiS był pytany w Programie Trzecim Polskiego Radia o ocenę działania służb w sprawie zanieczyszczenia Odry.

– Już od 26 lipca odpowiednie instytucje podejmowały działania, pobierały próbki. Były już robione badania. Rzeczywiście tam gdzieś zawiodła koordynacja i komunikacja. Pierwsze wnioski zostały wyciągnięte. Będziemy dokonywać ewaluacji tego co się działo. Tylko dzisiaj to nie jest ten czas – mówił.

Pytanie brzmi, dlaczego przez kilkanaście dni wszelkie służby unikały podawania informacji na temat katastrofy ekologicznej na Odrze? I czy “odpowiednie wnioski” w postaci zwolnienia dwóch urzędników to rzeczywiście wszystkie możliwości polskiego rządu?

Możliwe kolejne dymisje

Dopytywany odparł, że w tej sprawie niczego by nie wykluczał, także kolejnych dymisji. Jak dodał służby skupiają się obecnie na usunięciu skutków zanieczyszczenia i ustaleniu jego źródła.

Według Fogla w sprawie zanieczyszczenia Odry opozycja próbowała wszczynać histerię i posługiwał się półprawdami.

– Próby wzbudzania histerii ze strony opozycji. Po drugie posługiwanie się kłamstwami, półprawdami i fejkami. Po trzecie w tym wszystkim był głęboko postkolonialny kompleks “jak niemieckie to lepsze” – mówił polityk PiS.

Przyznał, że po stronie “rządowej komunikacyjnie coś zawiodło” i z tego trzeba będzie wyciągnąć wnioski.

Przyczyna nadal nieznana

Od końca lipca obserwowany był pomór ryb w Odrze na odcinku od Oławy w dół, martwe ryby zaobserwowano również m.in. w okolicach Wrocławia. Zakaz wstępu do Odry został wprowadzony w województwach zachodniopomorskim, lubuskim i w dolnośląskim.

Nadal nieznana jest przyczyna masowego pomoru ryb. Sprawą zanieczyszczenia Odry z zawiadomienia WIOŚ zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.

Kozły ofiarne

W związku z sytuacją na Odrze, premier zdymisjonował dotychczas szefa Wód Polskich Przemysława Dacę i Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Michała Mistrzaka.

Trudno jednak powiedzieć, aby były to osoby bezpośrednio odpowiedzialne za tragedię w Odrze. Natomiast jeśli politycy sprowadzają całą katastrofę ekologiczną do zdania  “zawiodła koordynacja i komunikacja”, to można powiedzieć, że jest to rozmydlanie problemu.

Tu raczej trzeba powiedzieć, że zawiodły służby, które – jak wynika z zaistniałej sytuacji – nie kontrolują i nie monitorują potencjalnych trucicieli. I tu należy szukać winnych do zwolnienia.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj