Sortownia odpadów w Promniku należąca do kieleckiej miejskiej spółki planowała dużą podwyżkę cen. Nie zgadza się na to 17 okolicznych gmin, które wysyłają do zakładu swoje odpady.

Przedstawicieli 17 gmin powiatu kieleckiego, które korzystają z usług Promnika, zszokowały bardzo zróżnicowane stawki. Firmy z Kielc za wywóz śmieci do sortowni miałyby zapłacić dużo mniej niż okoliczne gminy. Taryfa “dla Kielc” za tonę odpadów zmieszanych to 355 zł za tonę, a dla gmin – już 418 zł za tonę, o 63 zł więcej.

Nie dziwne więc, że wójtowie i burmistrzowie pobliskich gmin zaprotestowali przeciwko nowemu cennikowi. Prezydent Kielc Bogdan Wenta wycofał się z planów i zaprosił pozostałe gminy do dyskusji nad gospodarką odpadami.

Według nieoficjalnych informacji prezydent Kielc zaoferował gminom udziały w Przedsiębiorstwie Gospodarki Odpadami w Kielcach. Dzięki temu miasto i gminy mogłyby razem zarządzać gospodarką odpadami i wspólnie kształtować ceny usług.

Podobne rozwiązanie zastosowano w gospodarce wodno-ściekowej w regionie. Wodociągami Kieleckimi zarządzają wspólnie miasto oraz gminy Sitkówka-Nowiny, Masłów oraz Zagnańsk.

Według informacji “Echa Dnia” okoliczne gminy zaakceptują rozwiązanie zaproponowane przez prezydenta Wentę.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. Ale jak ktoś chce budować sortownię, RIPOK, biogazownię itd. to wszyscy protestują. Ciekawe, czy powiększenie grona właścicieli spółki Kielcach ma jakiś związek z jej kosztami ?

Skomentuj