Mieszkańcy wsi Mała Huta i Krzywe w okolicach Suwałk protestują przeciwko planowanej inwestycji białostockiej firmy Czyścioch. Firma chce zbudować na terenie otuliny Wigierskiego Parku Narodowego spalarnię odpadów.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, protest mieszkańców trafił już do władz miasta. Pod pismem podpisało się ponad sto osób. Protestujący żądają spotkania z władzami Suwałk i wyjaśnienia sprawy. Szefowie Czyściocha chcą uspokoić mieszkańców. Twierdzą, że usytuowanie spalarni w ich sąsiedztwie w żaden sposób nie wpłynie na komfort życia. – Teren oddziaływania spalarni to zaledwie sto metrów. To przecież nie będą piece, gdzie będzie się palić odpady, tylko nowoczesne skomputeryzowane przedsiębiorstwo – zapewnia Mentel i podkreśla, że projekty uwzględnią wszystkie surowe dyrektywy unijne.

– Jakby się tego nie budowało, to i tak dym ze spalarni będzie przenikał na teren parku. Takie sąsiedztwo na pewno będzie niekorzystnie wpływać na faunę i florę tych terenów. Na pewno pojawią się zanieczyszczenia – mówi Lech Krzysztofiak z WPN. – To jest wielkie nieporozumienie. Mam nadzieję, że prezydent Suwałk zablokuje inwestycję – skwitował.

MTP 300 x 250

Czyścioch zwrócił się już do suwalskiego magistratu o pozwolenie na warunki zabudowy. – Ciągle rozważamy ofertę przedsiębiorstwa z Białegostoku. Oczywiście weźmiemy pod uwagę głosy ludzi i przedstawicieli parku. Taka inwestycja na pewno w Suwałkach jest potrzebna. Jeżeli okaże się, że to miejsce jest nieodpowiednie, wskażemy kolejne – powiedział „Gazecie Wyborczej” Jarosław Filipowicz, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Suwałkach.

źródło: Gazeta Wyborcza Białystok

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj