Rocznie ITPOK będzie produkować prąd i ciepło z około 210 tys. ton odpadów. Powstająca w trakcie spalania odpadów energia cieplna, za pośrednictwem Elektrociepłowni Karolin, trafi do mieszkańców Poznania.
Spalarnia zaopatrzy też krajowy system elektroenergetyczny w energię elektryczną. Przychody ze sprzedaży obydwu rodzajów energii zostaną przekazane do budżetu Poznania.
Zakład od grudnia 2016 r. ma już status RIPOK. Trafią do niego odpady opisane w wielkopolskim Wojewódzkim Planie Gospodarki Odpadami – z regionu należącego do GOAP-u i gminy Suchy Las. W instalacji przez najbliższych 5 lat spalana będzie wyłącznie frakcja resztkowa zmieszanych odpadów komunalnych. Później będą to także tzw. gabaryty, RDF oraz odpady o kodzie 19 12 12.
Poznański ITPOK powstał w ramach umowy PPP zawartej między Miastem Poznań a Suez (dawniej Sita) Zielona Energia. Łączny koszt inwestycji to 832 mln zł. Finansowanie zapewnił partner prywatny, ale miasto uzyskało dofinansowanie z Unii Europejskiej. Zastosowany w ramach tej inwestycji hybrydowy model finansowania to innowacja na skalę polską i europejską.
– Udowodniliśmy, że można pogodzić interesy zarówno publicznych, jak i prywatnych podmiotów z korzyścią dla mieszkańców i środowiska – powiedział podczas otwarcia instalacji Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.
![AD1A ZIELONE MIASTO 360 ZM [27.10-07.12.2026]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/10/banery-forum-zielone-miasto-1320x250.jpg?pas=2873966312610280952)
![AD1B STIHL [27.10 – 4.11.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/10/stihl-br800-gta40-ms300-ms212-jesien2026-1320x250-01.gif?pas=5275994382610280952)
![ad1c abrys wydarzenia [od 03.03.25]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2025/03/wydarzenia.abrys_.pl-320-x-520-px.png?pas=8552862512610280952)























Bruno
Komentarz #3699 dodany 2017-03-28 16:21:21
Jak to możliwe ze teraz spalają frakcje resztkowa, a planują rdf, gabaryty? Toż to wymaga innych rozwiazan technologicznych... Inne paliwo, inna kaloryczność, a te same kotły? Oj nie sądzę...