Susza nie ustępuje. Kłopoty z dostępnością wody obserwuje się m.in. w okolicach Góry Kalwarii, Brwinowa, w Górznie koło Garwolina, Czerwińsku nad Wisłą i w Bulkowie koło Płocka. Lokalne władze apelują do mieszkańców o racjonalne używanie wody, zwłaszcza w godzinach popołudniowych i wieczornych. Dla wielu mieszkańców to niemały kłopot. Skarżą się, że bez podlewania roślin wiele z nich uschnie.

Władze Góry Kalwarii zaapelowały o ograniczanie wody także na oficjalnym profilu w mediach społecznościowych.

“W związku z rozpoczęciem okresu wegetacyjnego roślin, spółka obserwuje gwałtowny wzrost zużycia wody z gminnej sieci wodociągowej. Równocześnie panujący długotrwały brak opadów atmosferycznych powoduje pogłębiającą się suszę, której konsekwencją jest m.in. obniżanie poziomu zwierciadła wody w studniach głębinowych zaopatrujących wodociągi” – czytamy w komunikacie.

Zagrożone sady

Problem odczuwają też sadownicy.

– Mój mąż jest sadownikiem i faktycznie jest problem z podlewaniem. Poza tym, jak każdy rolnik z okolicy chce podlewać, to od razu robi się niskie ciśnienie w rurach i woda nie dochodzi. To dotyczy zarówno tych we wsi ale i tych w mieście, bo do bloków na wyższe kondygnacje woda nie dochodzi. Wykąpać się nie można – mówi mieszkanka Brwinowa.

Nie tylko na Mazowszu

Braki wody odczuwane są nie tylko w podwarszawskich powiatach. Pierwsze niepokojące sygnały docierają do nas także z Małopolski.

“Ze względu na występującą bezdeszczową pogodę oraz utrzymujące się wysokie temperatury powietrza i duże pobory wody odnotowano spadek ciśnienia w wodociągu gminnym powodujący spadek ciśnienia” – czytamy w informacji Urzędu Gminy w Brzeźnicy pod Wadowicami.

Jak donosi portal wadowice24.pl, lokalne wodociągi apelują do mieszkańców gminy o oszczędne i racjonalne gospodarowanie wodą z gminnej sieci wodociągowej i nie używanie wody np. do podlewania trawników, sadów, ogródków, mycia samochodów czy napełniania basenów bądź oczek wodnych.

Źródło: TOK FM, wadowice24.pl

Czytaj więcej

Skomentuj