Ministerstwo Rozwoju zaproponowało zmiany w Prawie zamówień publicznych. Zdaniem resortu mają one pozwolić na obniżenie kosztów udziału wykonawców w procedurach przetargowych i poprawę ich płynności finansowej na etapie realizacji umowy o udzielenie zamówienia publicznego. 

MR przygotowało pakiet zmian w tzw. tarczy antykryzysowej, które mają pomóc m.in. samorządom – również tym zlecającym wykonanie inwestycji.

Potencjalnym wykonawcom ma pomóc m.in. zniesienie obowiązku żądania wadium w postępowaniach o szacunkowej wartości powyżej progów unijnych.

Tomasz Chróstny (UOKiK): w ponad połowie gmin była tylko jedna oferta na odbiór odpadów

Na przykład: gdy zamawiający wszczyna postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego na usługi o wartości 1 miliona złotych, dotychczasowe przepisy zobowiązywały go do żądania od wykonawców wniesienia wadium. Na podstawie wprowadzanej zmiany może on zrezygnować z żądania od wykonawców wadium również w przypadku zamówień o wartościach równych lub przekraczających progi unijne.

– Ma to uprościć postępowanie i zwolni wykonawców z dodatkowych obowiązków oraz obniży koszty udziału wykonawców w przetargach – uważa resort.

Zaliczki dla wykonawców

MR zaproponowało także wprowadzenie obowiązku zapłaty wynagrodzenia w częściach lub udzielania zaliczek w przypadku dłuższych umów o udzielenie zamówienia publicznego, a także obniżenie dopuszczalnej wysokości zabezpieczenia należytego wykonania umowy.

Na przykład: jeśli wykonawca podpisał umowę o udzielenie zamówienia publicznego, której przedmiotem jest budowa szkoły, której wysokość wynagrodzenia to 6 mln zł, a termin wykonania zamówienia ustalono na 20 miesięcy od dnia podpisania umowy, to stosując nowe przepisy zamawiający wypłaci wykonawcy zaliczki, np. w łącznej wysokości 2 mln zł.

– Dzięki temu sytuacja finansowa wykonawcy będzie stabilna i zyska on dostęp do pieniędzy niezbędnych do realizacji zamówienia. Nie musi zabiegać o zewnętrzne finansowanie, które generuje dodatkowe koszty (np. odsetki, opłaty), które przekładają się bezpośrednio na koszt wykonania zamówienia – argumentuje resort rozwoju.

Porozumienie zamiast kar

Proponuje on także ograniczenie dopuszczalności dokonywana potrąceń kar umownych z wynagrodzenia wykonawcy lub innej wierzytelności, a także dochodzenia przez zamawiających zaspokojenia z zabezpieczenia należytego wykonania umowy.

Dla przykładu: wykonawca w okresie stanu epidemii ogłoszonej związku z COVID-19 nie wykonał w terminie zamówienia publicznego. Zamawiającemu zależało na terminowej realizacji zamówienia, dlatego przewidział w umowie wysoką karę umowną za niedotrzymanie terminu – 200 tys. zł przy wysokości wynagrodzenia 1,2 mln zł. Niewykonanie umowy nie było spowodowane okolicznościami związanymi z COVID-19, zamawiający uprawniony jest zatem do naliczenia i dochodzenia od wykonawcy kar umownych.

Zamawiający mógłby wyegzekwować należną karę umowną poprzez jej potrącenie z wynagrodzenia wykonawcy. W takiej sytuacji, wykonawca otrzymałby mniejsze wynagrodzenie, co odbiłoby się na jego płynności finansowej. Zakaz potrąceń przewidziany w ustawie oznacza, że wykonawca otrzyma pełne wynagrodzenie za wykonanie zamówienia, natomiast zamawiający będzie mógł dochodzić kary umownej dopiero po upływie okresu wskazanego w ustawie albo poprzez wezwanie do zapłaty.

„Uzupełnienie przepisów dotyczących możliwości zmiany umów z wykonawcami w odpowiedzi na zdarzenia wywołane epidemią COVID-19. W sytuacji, w której COVID-19 wpłynął na prawidłowe wykonanie umowy, strony będą zobowiązane do dokonania odpowiednich zmian w umowach w sprawie zamówienia publicznego” – wyjaśnia resort.

Czytaj więcej

Skomentuj