Choć Boże Narodzenie jest prawie za trzy miesiące, już wiadomo, że w niektórych miastach we Włoszech zabraknie po raz pierwszy spektakularnych świątecznych iluminacji z powodu rekordowo wysokich cen prądu. Trwa planowanie oszczędności. Ale są też inne pomysły; na przykład by oświetlić choinkę pedałując na rowerze.

Redukcja świątecznego oświetlenia, skrócenie jego czasu lub w skrajnych przypadkach jego brak – nad takimi planami pracują lokalne władze Bolzano, Brescii, Neapolu, Florencji i innych miast – informuje włoska prasa.

Szczególnie trudne zadanie stoi przed burmistrzami miast i miasteczek w górach na północy, słynących z malowniczych tradycyjnych targów, odwiedzanych przez setki tysięcy ludzi z wielu krajów Europy. Najpierw targi te zostały odwołane z powodu pandemii, teraz w wyniku ciężkiego kryzysu energetycznego mogą stracić swój blask.

Alternatywne pomysły

W związku z ryzykiem Bożego Narodzenia przy przygaszonym oświetleniu pojawiają się też inne pomysły na uratowanie jego magii, na przykład poprzez zainstalowanie systemów zasilania energią alternatywną i wysokooszczędnych żarówek.

Dziennik “La Stampa” podał, że we Florencji został przedstawiony pomysł instalacji od grudnia do stycznia oświetlenia zasilanego przez panele słoneczne i rowery do wytwarzania prądu podczas pedałowania.

W Bolzano będą tylko energooszczędne żarówki, wyłączane wcześniej niż zwykle. Znaczne redukcje planuje się w Udine.

Władze San Remo twierdzą natomiast, że ich miasto masowo odwiedzane przez turystów na przełomie roku musi mieć oświetlone budynki. Także Turyn nie zrezygnuje ze świateł, ale sfinansowane zostaną nie z miejskiej kasy, ale przez koncern energetyczny. W Wenecji również nie planuje się wyłączenia iluminacji, lecz jej zamianę na led.

Czytaj więcej

Skomentuj