Kampania przed wyborami parlamentarnymi w toku, wraz z nią na ulcach pojawią się wyborcze plakaty. Zarząd Oczyszczania miasta w Warszawie przypomina komitetom o ich obowiązkach i finasowych zaległościach.

Polska Partia Pracy (PPP) i Liga Polskich Rodzin (LPR) lekceważą sądowe nakazy zapłaty za nieposprzątanie plakatów po kampanii wyborczej w 2007 r. Cztery warszawskie komitety wyborcze wciąż uchylają się przed zwrotem kosztów porządkowania Warszawy po agitacji samorządowej z jesieni ub. roku – informuje ZOM. Niemal po każdej kampanii wyborczej służby oczyszczania miasta wyręczają komitety z ich ustawowego obowiązku posprzątania po kampanii.

Plakaty wyborcze mogą być rozwieszane na ścianach budynków, ogrodzeniach, latarniach, urządzeniach energetycznych i telekomunikacyjnych tylko i wyłącznie po uzyskaniu zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości. Ogłoszenia powinny być umieszczane w taki sposób, aby można je było usunąć bez powodowania szkód. Ponadto po wyborach komitety mają obowiązek usunąć swoje ogłoszenia w ciągu 30 dni od dnia głosowania. Jeśli przekroczą ten termin sprzątaniem zajmą się służby miejskie, a komitety zostaną obciążone kosztami. (Ustawa Ordynacja wyborcza do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i o Senatu Rzeczypospolitej Polskiej Dz.U. z 2007 r. Nr 190 poz. 1360.)

Eko-lokator 300 x 250

Rozlepianie plakatów wyborczych bez zezwoleń jest łamaniem prawa. Niemniej praktyka pokazuje, że po niemal każdej kampanii – wyjątki stanowią wybory europarlamentarne i ostatnie prezydencie – służby oczyszczania miasta mają ręce pełne roboty, a sprawy płatności za posprzątanie po komitetach ciągną się dość długo. W Warszawie nawet latami. Bo od ostatnich wyborów parlamentarnych w 2007 roku,  dwa komitety wciąż nie uregulowały  należności za wyręczenie ich z obowiązku posprzątania i odsetek jakie wynikają ze spóźnienia. Polska Partia Pracy i Liga Polskich Rodzin mają nawet wyroki sądu w tej sprawie. Dług  PPP wynosi 663 zł plus odsetki do dnia zapłaty, LPR winna jest z kolei 1 259 zł plus odsetki. Wyrok sądu zapadł w maju ub. roku, czas więc na podjęcie kolejnych kroków. Możliwości są dwie albo ponowne sprawa w sądzie bądź windykacja komornicza.

Z takim rozwiązaniem muszą liczyć się także cztery komitety wyborcze, które nie uregulowały należności po wyborach samorządowych z jesieni 2010 r. W sumie mają do zapłaty około 6 tys. zł. Na niechlubnej liście dłużników są: KW Nasz Ursynów, KW Projekt Żoliborz, KW Wyborców Warszawska Wspólnota Samorządowa oraz KW Wyborców Wspólnota Samorządowa Gospodarność.

Po poprzednich wyborach do Sejmu i Senatu, które odbyły się w październiku 2007 r., służby oczyszczania miasta posprzątały po sześciu komitetach, a koszt tych prac wyniósł  23,5 tys. zł. Natomiast po wyborach samorządowych z listopada ubiegłego roku bałagan zostawiło trzynaście komitetów, a koszt sprzątania wyniósł 47,3 tys. zł. Na czele obu list bałaganiarzy są komitety największych partii politycznych, czyli PiS i PO.

źródło: zom.waw.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj