Uczeni chcą sprawdzić, ile energii i ciepła można wyprodukować z odchodów zwierząt mieszkających we wrocławskim ogrodzie zoologicznym.

Po otwarciu Afrykarium wrocławski ogród zoologiczny zużywa znacznie więcej energii elektrycznej i ciepła niż do tej pory. Już wiadomo, że latem klimatyzacja w nowym gmachu też będzie potrzebowała sporo prądu. Szef zoo zaproponował naukowcom z Uniwersytetu Przyrodniczego, aby zbadali, czy do produkcji dodatkowej energii: elektrycznej i cieplnej, nie można wykorzystać odchodów zwierząt mieszkających w ogrodzie. Na 33 hektarach żyje kilka tysięcy okazów blisko tysiąca gatunków z całego świata. Rocznie odpady biologiczne: odchody, resztki jedzenia, trawa skoszona na terenie zoo, to około 700 ton.

– Już wiadomo, że biomasy jest za mało, aby wykorzystując jakąkolwiek technologię udało się pokryć całe zapotrzebowanie ogrodu zoologicznego na energię i ciepło. Ale pomysł jest bardzo ciekawy – mówi prof. Andrzej Białowiec z Zakładu Niskoemisyjnych Źródeł Energii i Gospodarki Odpadami Uniwersytetu Przyrodniczego, który koordynuje przedsięwzięcie.

Gotowy jest projekt, którego celem jest wybór i opracowanie technologii optymalnej dla wrocławskiego zoo. Obok specjalistów z Uniwersytetu Przyrodniczego w przedsięwzięcie zaangażowani są naukowcy z Politechniki Wrocławskiej, Politechniki Warszawskiej, Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego i Przemysłowego Instytutu Motoryzacji.

Ile energii z odchodów ptaków?

Prof. Białowiec: – Przede wszystkim musimy zbadać właściwości odchodów zwierząt pod względem energetycznym. Na świecie tego typu analiz jest bardzo mało, dlatego czeka nas dużo pracy. Odchody ptaków mają zupełnie inne właściwości niż odchody wilków, czy jeleni. Oczywiście, nie zajmiemy się nieczystościami wszystkich zwierząt. Odchodów płazów, czy gadów jest stosunkowo mało.

Za to dużo materiału do badania powstanie z Afrykarium. Woda z wielkich basenów krąży w obiegu zamkniętym, musi być dokładnie oczyszczana, a nieczystości odzwierzęce pozostają na filtrach. To także rodzaj biomasy.

Na razie uczeni zabiegają o dofinansowanie badań przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju ramach program GEKON (dla innowacyjnych rozwiązań proekologicznych). Na ten etap przedsięwzięcia potrzeba 10 mln zł, budowa instalacji wymagałaby dodatkowych funduszy. Dzisiaj za wcześnie, aby typować jakiego typu technologia będzie optymalnym rozwiązaniem: kocioł, biogazownia, czy tzw. teryfikacja.

Profesor Andrzej Białowiec wylicza serię korzyści, które przyniesie budowa instalacji do wykorzystania biomasy. Po pierwsze, ograniczony zostanie problem odoru odchodów, momentami bardzo dokuczliwy dla mieszkańców Biskupina. Po drugie, zagospodarowane zostaną odchody. Po trzecie, przybędzie źródło dodatkowej energii.

– Zwiedzający zoo będą mogli obserwować proces przetwarzania biomasy, zatem pojawia się walor edukacyjny – mówi naukowiec z Uniwersytetu Przyrodniczego. – Oczywiście, do swoich badań i doświadczeń korzystać z niego będą mogli także pracownicy naukowi.

Wnioski o dofinansowanie projektów naukowych NCBiR zaopiniuje na początku 2015 roku, wtedy będzie wiadomo, kiedy na dobre ruszą badania we wrocławskim ogrodzie zoologicznym.

wroclaw.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj