Reklama

ad1a POLECO 2027 [09.09-07.10.26]

Zanieczyszczenie rzek Niechwaszcz i Wda. RZGW: nie ma katastrofy ekologicznej

Zanieczyszczenie rzek Niechwaszcz i Wda. RZGW: nie ma katastrofy ekologicznej
30.07.2020, o godz. 8:57
czas czytania: około 3 minut
0

Rzeka Niechwaszcz w Zawadzie (Pomorskie), będąca dopływem Wdy, została zanieczyszczona. Do wody dostały się ogromne ilości mułu, na powierzchnię wypłynęły martwe ryby. Przedstawiciele regionalnego oddziału Wód Polskich w Gdańsku zapewniają jednak, że nie doszło do katastrofy ekologicznej.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

AD1B ECOMONDO [17.09-17.10.26]

Do zdarzenia doszło 24 lipca na zaporze przy Małej Elektrowni Wodnej w Zawadzie koło Czerska (woj. pomorskie). Jej właściciel miał opróżnić w ciągu kilku godzin zbiornik retencyjny, przez co do rzeki Niechwaszcz i później Wdy dostały się ogromne ilości mułu. W wyniku zanieczyszczenia, na powierzchnię wody zaczęły wypływać śnięte ryby.

Sprawę nagłośniło Stowarzyszenia Przyjaciół Rzeki Wdy – Kiełż Czarna Woda. Aktywiści zawiadomili policję, Państwową Straż Rybacką, Inspekcję Ochrony Środowiska oraz przedstawicieli Polskiego Związku Wędkarskiego w Gdańsku, a także właściciela rzek – Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie (PGW WP).

W okolicy elektrowni w Zawadzie odbyła się w środę konferencja prasowa przedstawicieli Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku (RZGW), Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ) oraz władz samorządowych, poświęcona aktualnej sytuacji na rzekach Niechwaszcz i Wda.

Dyrektorka Zarządu Zlewni w Chojnicach Jolanta Ossowska wyjaśniła, że po otrzymaniu informacji o możliwym zanieczyszczeniu rzeki, pracownicy Nadzoru Wodnego oraz inspektorzy z WIOŚ udali się na miejsce i przeprowadzili wizję lokalną. W trakcie oględzin stwierdzono, że przyczyną zanieczyszczenia było najprawdopodobniej zbyt gwałtowne spuszczenie wody ze zbiornika retencyjnego, o czym miały zaświadczyć ślady widoczne w korycie rzeki Niechwaszcz.

Jak przekazała Ossowska, podczas kontroli właściciel elektrowni miał wyjaśnić urzędnikom, że opróżnił zbiornik chcąc rozpocząć przebudowę pobliskiego mostu na drodze powiatowej z Łęga do Odrów. Miał na to stosowne pozwolenie. Zapomniał jednak poinformować przedstawicieli Wód Polskich, które są właścicielem rzeki.

„Ubolewamy, że Wody Polskie nie zostały powiadomione o zamiarach i zakresach tych prac. Tym bardziej, że część robót dotyczy bezpośrednio środowiska wodnego – nie tylko pokładu, ale również części podwodnych. W tym celu, jak wynika z wyjaśnień właściciela elektrowni, potrzebne było obniżenie lustra wody w celu odkrycia przyczółków. Ponieważ nie zostaliśmy poinformowani o zakresie prac, nie mogliśmy podjąć odpowiednich kroków i wskazać technologii w celu zabezpieczenia środowiska” – mówiła szefowa Zarządu Zalewni w Chojnicach. Dodała, że odmulanie zbiornika powinno odbywać się za pomocą urządzeń do bagrowania.

Ossowska podziękowała Stowarzyszeniu Przyjaciół Rzeki Wdy – Kiełż Czarna Woda za szybkie podjęcie działań i powiadomienie służb.

Burmistrz Czerska Przemysław Biesek-Talewski potwierdził, że urząd gminy wydał mężczyźnie pozwolenie na przeprowadzenie prac remontowych mostu na kanale dopływowym do elektrowni. Wyjaśnił, że uzgodnienia prowadzone były przez właściciela bezpośrednio ze starostwem powiatowym. Z kolei wicestarosta powiatu chojnickiego Mariusz Paluch tłumaczył, że właściciel obiektu otrzymał wymagane zgody, jednak we wniosku nie przedstawił szczegółów zaplanowanych prac.

Eksperci z Inspekcji Ochrony Środowiska przeprowadzają analizę próbek wody pobranych podczas kontroli. Wyniki badań zadecydują o dalszych działaniach.

“Próbki zostały zabezpieczone przez pracowników laboratorium GDOŚ w Słupsku i w poniedziałek poddane badaniu, które trwa minimum 5 dni. Wyniki będą znane w piątek lub poniedziałek 3 sierpnia”– wyjaśniła rzeczniczka prasowa WIOŚ w Gdańsku Beata Cieślik.

Urzędnicy przekonywali, że na Wdzie nie doszło do katastrofy ekologicznej, tłumacząc, że woda w rzece płynie wartkim nurtem, co powoduje stopniowe oczyszczanie się środowiska wodnego.

“Pozwolę sobie zaryzykować stwierdzenie, że o ile zdarzenie, które tutaj miało miejsce, wpłynęło na ekosystem odcinka rzeki Niechwaszcz, o tyle w skali całej zlewni Wdy określanie go mianem katastrofy ekologicznej jest co najmniej nadmierne” – oświadczył wicedyrektor RZGW w Gdańsku Andrzej Winiarski.

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Woda i ścieki
css.php
Copyright © 2026