1 / 8

Trwa montaż dwóch zielonych przystanków w Białymstoku. Na Placu Niezależnego Zrzeszenia Studentów są stawiane metalowe wiaty, w które wkomponuje się roślinność.

To ciekawe rozwiązanie w przestrzeni miejskiej zyskuje na popularności. Po zielonych przystankach w Siemiatyczach, przyszedł czas na kolejne miasta – również na Białystok.

Otoczone roślinami przystanki wprowadzą zieleń tam, gdzie jest najbardziej potrzebna – w pasie drogowym i w miejscach oczekiwania na środek transportu. Docelowo wiaty mają być otoczone trawami ozdobnymi i krzewami wieloletnimi. Obecnie, na ich dachach są sadzone sukulenty i inne rośliny odporne na niekorzystne warunki atmosferyczne. Na ścianach przystanków pojawią się pnącza.

– Roślinny dach przystanku obniży temperaturę i uprzyjemni oczekiwanie na autobus w upalny dzień. Zatrzyma także nawet 90% spadającego na niego deszczu w ciągu roku. Woda opadowa gromadzona pod przystankiem będzie wykorzystywana do nawadniania pnączy na ścianie. Rośliny posadzone wokół przystanku produkują w ciągu roku ok. 10 kg tlenu, poprawiają jakość powietrza, zmniejszają ilość pyłów zawieszonych i innych zanieczyszczeń. To oznacza zdrowsze powietrze w przestrzeni miejskiej – informuje Agnieszka Błachowska z Urzędu Miasta w Białymstoku.

Montaż przystanków ma potrwać do 23 lipca. Koszt jednej wiaty z wkomponowaną zielenią to ok. 48 tys. zł.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. Za 48000 PLN można kupić i posadzić kilkaset parometrowych sadzonek drzew. Z pożytkiem dla ludzi i środowiska nieporównywalnie większym! Zielone przystanki to ściema i słomiany miś w polskim stylu, ważne, żeby zarobić…

  2. Lepiej by było montować panele fotowoltaiczne, te roślinki na tak cienkiej warstwie substratu zaraz uschną niestety bez podlewania, a taki panel jest nie dość, że bezobsługowy, to jeszcze generuje prąd, np. do podświetlenia reklamy na przystanku…

Skomentuj