Na Berlińskich targach IFA pokazano baterie, które działają po wlaniu do nich płynu – może to być woda, sok lub jakakolwiek inna ciecz. Kosztujące ok. 6 dolarów bateryjki mają jednak poważną wadę: zużywają się po zaledwie kilkukrotnym naładowaniu. Według producenta, przeznaczone są do użycia w sytuacjach awaryjnych. Na razie baterie można kupić jedynie w Japonii.



źródło: dziennik.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj