Z Jakubem Smakulskim, prezesem Stowarzyszenia Eko-Auto rozmawia Katarzyna Błachowicz, redaktor naczelna czasopisma „Recykling”.

Jakub Smakulski, prezes Eko-Auto

Czy brak dofinansowania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej będzie odczuwalny dla prowadzących stacje demontażu? Czy to może oznaczać brak rentowności dla niektórych stacji i ich zamykanie? Czy obserwuje się już takie zjawisko na rynku?

Brak dopłat jednoznacznie pokazał spadek ilości legalnie demontowanych pojazdów w 2016 r. To jest fakt. Stowarzyszenie Eko-Auto w ramach stałego monitoringu rynku ustaliło, że spadek ten wynosi ok. 45 tys. pojazdów wycofywanych z eksploatacji.

Dzięki naszym działaniom udało się utrzymać dopłaty za rok 2015, które okazały się bardzo dobrym buforem finansowym w aspekcie drastycznych spadków cen złomu. Obecnie ceny złomu pozwalają na funkcjonowanie stacji demontażu, niestety okupione jest to obniżeniem kwot wypłacanych ostatnim właścicielom.

Uważam, że system zachęt zmobilizowałby większa ilość właścicieli do oddania pojazdu do legalnie działającego punktu. Na razie nie zaobserwowaliśmy znacznego spadku ilości stacji demontażu. Jeżeli przedsiębiorca uzyskał pozwolenie na okres 10 lat, to nie będzie dobrowolnie z niego rezygnował. Może zmniejszy zakres działalności, zredukuje ilość pracowników, ale będzie dalej funkcjonował.

Jakie wyzwania czekają w najbliższym czasie branżę recyklingu samochodów? 

W obliczu zmieniającego się rynku na stacjach demontażu można zauważyć tendencję do surowcowego demontażu pojazdów. Większe stacje skupiają się na pozyskaniu pojazdu, z którego można otrzymać dużo surowca (tutaj mamy pojazdy głównie z lat 90-tych ub. wieku).

Niestety pojazdy, które mogą być źródłem części przeznaczonych na sprzedaż jest mniej. Tego rodzaju pojazdy zagospodarowuje głównie szara strefa. Pomimo zapowiedzi ze strony organów kontrolnych nie można zauważyć, aby redukcja nielegalnej działalności była istotna dla rynku.

 W jaki sposób stacje demontażu dbają o środowisko?

Działalność Stacji Demontażu jest kluczowa dla ochrony środowiska. Podany wcześniej przykład ok. 45 tys. pojazdów, które nie trafiły do stacji demontażu to ok. 225 tys. litrów oleju przepracowanego wprowadzonego do środowiska w sposób niekontrolowany. To jest tylko część odpadów pochodzących z pojazdów zagrażających środowisku naturalnemu.

Warto zaznaczyć, że stacje demontażu zbierając pojazdy (w tym pojazdy porzucone) w sposób bardzo istotny chronią środowisko. Nie sposób przecenić prewencyjnej roli naszej działalności. Zapobiegamy wprowadzaniu setek tysięcy ton odpadów w sposób grożący środowisku.

Temat stacji demontażu zostanie szerzej poruszony podczas ogólnopolskiej konferencji dla stacji demontażu pojazdów oraz branży recyklingu „Oszczędzaj–Przetwarzaj–Zyskaj

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj