Komisja Europejska opublikowała 8 marca nowy Komunikat: „Plan działania prowadzący do przejścia na konkurencyjną gospodarkę niskoemisyjną do 2050 r.” Przedstawia on kamienie milowe mapy drogowej dla niskoemisyjnej gospodarki, która zakłada osiągnięcie redukcji emisji gazów cieplarnianych na poziomie 80-95% do 2050 r. Z przeprowadzonej przez KE analizy wynika, ze redukcje emisji rzędu 25%, 40% i 60% są osiągalne – odpowiednio do 2020 r., 2030 r. i 2040 r.

Proponowane w Komunikacie rozwiązania będą miały zasadniczy wpływ na unijną gospodarkę, można wręcz stwierdzić, że całkowicie ją zmienią. Niestety, wszystko wskazuje na to, że będą to skutki negatywne dla gospodarki. Oczywiście wpływ ten dotyczy także gospodarek poszczególnych krajów członkowskich. Dla części z nich, takich jak Polska, wpływ ten będzie zdecydowanie bardziej dotkliwy niż dla całej Unii. Nie oznacza to, że sama idea przechodzenia na gospodarkę niskoemisyjną jest błędna, wręcz przeciwnie – taka transformacja, dobrze zaprojektowana i uwzględniająca uwarunkowania zewnętrze i wewnętrzne, może być dźwignią rozwoju gospodarki zorientowanej na innowacyjność i zdolnej do konkurencji na globalnym i europejskim rynku. Obecnie w Ministerstwie Gospodarki finalizowane są prace nad przygotowaniem projektu stanowiska rządu do tego Komunikatu, który w najbliższym czasie zostanie rozpatrzony przez Komitet do Spraw Europejskich.

Uwagi i zastrzeżenia

Wymienianie zastrzeżeń i uwag rozpocznę od braku transparentności przygotowywania tego dokumentu. Komunikat KE został opracowany przy wykorzystaniu wielu modeli ekonomicznych, w tym modeli PRIMES i POLES. Kraje członkowskie nie mają dostępu do założeń i metodyk stosowanych w modelach. W tej sytuacji nie jesteśmy w stanie dokonać faktycznej oceny słuszności propozycji zawartych w Komunikacie. Będziemy domagać się zapewnienia krajom członkowskim pełnej wiedzy na temat funkcjonowania zastosowanych modeli i założeń przyjętych w badanych scenariuszach. Bardzo poważną wadą dokumentu jest przeprowadzenie wymaganej oceny skutków rozwiązań zawartych w Komunikacie, tzw. Impact Assesment, tylko w stosunku do Unii Europejskiej jako całości. Brakuje oceny skutków dla poszczególnych krajów członkowskich. Bez uzupełnienia Komunikatu o taki Impact Assesment podejmowanie jakichkolwiek decyzji nie powinno następować z uwagi na możliwość doprowadzenia do dramatycznie złej sytuacji gospodarczej w części krajów członkowskich.

Analiza Komunikatu prowadzi do konstatacji, że w sposób jednoznaczny formułowane są w nim konkretne cele do osiągnięcia, szczególnie dot. poziomu redukcji emisji. Natomiast bardzo ogólnie przedstawione są propozycje dotyczące sposobów osiągnięcia tych celów. Nie ma analizy w zakresie możliwości zastosowania konkretnych technologii, w tym wariantowych, alternatywnych rozwiązań. Podejmowanie decyzji na podstawie tak niekompletnego dokumentu może prowadzić do przyjmowania niewykonalnych zobowiązań.

Jednym z grzechów głównych dokumentu jest nie uwzględnianie kontekstu globalnego przeciwdziałania zmianom klimatu. Wdrażanie działań proponowanych w Komunikacie powinno być warunkowane porównywalnymi działaniami podejmowanymi przez największych globalnych emitentów (USA, Chiny, Indie). Niestety tak nie jest, co będzie prowadziło do trwałej utraty konkurencyjności europejskiej gospodarki.

Unia mija się z prawdą

Na licznych spotkaniach dotyczących Komunikatu Komisja Europejska stale powtarza, że dokument nie eliminuje węgla i innych paliw kopalnych i dodaje, iż każdy kraj ma pełne prawo do samodzielnego kształtowania swojego energy mix. Mówiąc delikatnie, to stwierdzenie mija się z prawdą. Oczywiście nikt wprost nie nakazuje zaprzestania używania węgla do celów energetycznych ale czyni to pośrednio ustanawiając takie wymogi w zakresie finansowym lub technicznym, żeby wykorzystywanie węgla stało się zupełnie nieopłacalne lub niemożliwe. Tak już zrobiono w ramach pakietu klimatyczno-energetycznego, określając w odniesieniu do gazu ziemnego – jako paliwa referencyjnego – wskaźniki emisyjności, tzw. benchmarki, stanowiące podstawę do ustalania ilości bezpłatnych uprawnień do emisji gazów cieplarnianych dla przemysłu i ciepłownictwa. Tak jest w przypadku Komunikatu, który opiera się na założeniu pełnego funkcjonowania technologii wychwytywania i podziemnego składowania CO2 (CCS). Technologia ta znajduje się dopiero w fazie projektów pilotażowych i jak dotychczas nie ma gwarancji jej powszechnego stosowania na dużą skalę. Przyjmując, co jest wielce prawdopodobne, negatywny scenariusz dla CCS i niezwykle ambitne cele redukcyjne (dla elektroenergetyki dochodzące do 99%) węgiel i gaz ziemny jako paliwa zostaną całkowicie wyeliminowane.

Zamiast wybitnie restrykcyjnej polityki eliminacji węgla jako nośnika energii, Unia Europejska powinna skoncentrować swój wysiłek na poszukiwaniu rozwiązań w zakresie czystych technologii węglowych, nie ograniczając się tylko do technologii CCS. Towarzyszyć temu powinna pozytywna kampania, wskazująca, że sukces UE na tym polu to wymierny i realny wkład w rzeczywistą redukcje emisji CO2 w skali globalnej. Pragnę wyraźnie podkreślić, że takie podejście w żadnym stopniu nie skutkuje zmniejszeniem zaangażowania UE w dynamiczny, maksymalny rozwój wykorzystania odnawialnych źródeł energii.

W dalszym procedowaniu nad Komunikatem konieczne jest zapewnienie spójności z innymi politykami – nie tylko odnoszącymi się do sektorów, których bezpośrednio dotyczy redukcja emisji, ale ze wszystkimi innymi politykami, na które może mieć wpływ polityka klimatyczna. Potrzeba ta została zauważona w Komunikacie, niemniej wymaga ona szczególnego podkreślenia. W związku z tym niezwykle ważne jest przeprowadzenie debat nad Komunikatem także na forum innych formacji Rady UE niż Rada ds. Środowiska (rady właściwe ds. konkurencyjności, gospodarki i finansów, transportu, energii i rolnictwa).

Zbigniew Kamieński, zastępca dyrektora, Departament Rozwoju Gospodarki, Ministerstwo Gospodarki


UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj