Przedstawiciele rządu, Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, organizacji odzysku oraz eksperci dyskutowali o barierach dla funkcjonowania systemu gospodarowania ZSSE w Polsce w kontekście prac nad nowelizacją prawa w tym zakresie.

Debata „Hard Talk” zorganizowana 28 lutego w hotelu Hyatt w Warszawie przez EU Magazine poświęcona była tematyce zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.

W debacie, jako paneliści wzięli udział Bernard Błaszczyk – Dyrektor Generalny Ministerstwa Środowiska, Mateusz Gaczyński – z-ca Dyrektora Departamentu Rozwoju Gospodarki w Ministerstwie Gospodarki, Grzegorz Skrzypczak – Prezes ElektroEko Organizacji Odzysku Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego, prof. Andrzej Kraszewski – Wydział Inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej.

W spotkaniu uczestniczyli także przedstawiciele innych organizacji odzysku elektrośmieci, firm zajmujących się ich przetwarzaniem, związków reprezentujących producentów sprzętu elektrycznego i elektronicznego, sieci handlowych – wszyscy, którzy widzą zagrożenie dla sprawnego działania systemu gospodarowania ZSEE w przypadku wprowadzenia złej nowelizacji ustawy.

Przedstawicieli firm i organizacji związanych z rynkiem ZSEE interesowało to, czy ich propozycje i uwagi zostaną uwzględnione. Jak poinformował Dyrektor Generalny Ministerstwa Środowiska Bernard Błaszczyk w tej chwili prowadzone są prace nad kolejną, nową wersją nowelizacji. Jednak żadna z zainteresowanych stron, czyli podmiotów, które będą musiały stosować się do jej zapisów, do tej pory nie została poinformowana o propozycjach zmian. – Nie można stworzyć sprawnie działającego systemu gospodarowania ZSEE, bez wiedzy o tym, jak działa system dystrybucji nowych urządzeń  oraz bez znajomości realnych mechanizmów rynkowych. My, jako praktycy, na co dzień napotykamy na faktyczne bariery, wynikające z niedoskonałości zapisów ustawowych. Dlatego nasz głos powinien być brany pod uwagę przez Ministerstwo Środowiska, abyśmy do tematu kolejnego nowelizowania ustawy nie wracali znów za kilka miesięcy – przekonywał Grzegorz Skrzypczak, prezes ElektroEko.

Jednym z tematów rozmów była jawność opłaty recyklingowej. Zarówno w obowiązującej ustawie, jak i w projekcie jej nowelizacji mowa jest o tym, że opłatę recyklingową można pokazać w cenie sprzętu, ale nie ma takiego obowiązku. Podmioty tworzące system postulują za wprowadzeniem takiego obowiązku. – Dopóki nie będzie to obligatoryjne, organizacje handlowe nie będą pokazywać opłaty recyklingowej w cenie produktów – większość tego nie robi. A ujawnienie jej miałoby ogromne znaczenie uświadamiające konsumenta i kierowałoby jego uwagę na kwestię związaną z prawidłowym pozbywaniem się elektrośmieci z domów – powiedział prof. Andrzej Kraszewski z Politechniki Warszawskiej.

Przedstawiciele ministerstwa poinformowali podczas debaty, że w powyższej kwestii jest inna propozycja. Zamiast pokazywania opłaty recyklingowej w cenach poszczególnych rodzajów sprzętów elektrycznych i elektronicznych ministerstwo proponuje wprowadzenie opłat depozytowych przy zakupie nowego sprzętu (kaucja zwrotna przez 10 lat od momentu zakupu). Pomysł powstał w Ministerstwie Gospodarki i bazuje na podobnym systemie depozytowym stosowanym w przypadku akumulatorów.

W czasie debaty rozmawiano także o konieczności uregulowania statusu punktów skupu złomu, do  których trafia także zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny, a które nie są włączone ustawą do systemu, stanowiąc tym samym szarą strefę. Podjęto też temat konieczności edukacji społeczeństwa i uświadamiania poszczególnych podmiotów uczestniczących w systemie (np. gminy, sklepy) w zakresie ochrony środowiska oraz odpowiednich zapisy w ustawie zobowiązujące wszystkie firmy wprowadzające na rynek sprzęt elektryczny i elektroniczny do finansowania edukacji.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj