Japonia i Korea Południowa zawiesiły import włoskiego sera mozzarella produkowanego z bawolego mleka. W serze stwierdzono wysoki poziom trujących dioksyn – informuje BBC News.

Komisja Europejska zwróciła się do Włoch z prośbą o wyjaśnienie tej sprawy. Choć nie ma dowodów, że ser jest rzeczywiście skażony, sprawą zajęła się policja z Neapolu. Istnieje bowiem podejrzenie, że pasza podawana zwierzętom mogła być zatruta.

Okolice Neapolu słyną z produkcji sera wytwarzanego z bawolego mleka. Zalegające w mieście i jego okolicach śmieci doprowadziły jednak do skażenia gleby i w konsekwencji paszy dla zwierząt. Od kilku miesięcy w Neapolu nie działa bowiem system oczyszczania miasta. Ulice Neapolu zalane są tonami nieusuwanych odpadów. Wywóz śmieci w regionie Kampanii opanowała miejscowa mafia Camorra.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, włoski minister rolnictwa Paolo De Castro zaprzeczył, że zaśmiecenie Neapolu ma jakikolwiek związek z produkcją słynnego sera. Stwierdził również, że jest to "negatywna kampania, która może mieć poważny ekonomiczny i społeczny wpływ na postrzeganie wszystkich produktów pochodzących z Kampanii".

źródło: gazeta.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj