Ze Sławomirem Mazurkiem, podsekretarzem stanu w Ministerstwie Środowiska, o selektywnej zbiórce odpadów komunalnych, rozmawia Piotr Talaga

Jak zakłady MBP poradzą sobie ze zmiana w rozporządzeniu?

Konferencja MBP banner Abrys

Od 1 lipca 2017 r. zacznie obowiązywać rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 29 grudnia 2016 r. w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów. Po co ono zostało wydane?

Rozporządzenie o selektywnej zbiórce odpadów komunalnych było jednym z warunków ex ante. Ma ono służyć temu, aby osiągnięte zostały poziomy recyklingu i przygotowania do ponownego użycia odpadów. Branża wielokrotnie zgłaszała problemy związane z jakością surowców przekazywanych do recyklingu. Wynikało to z tego, że często mieszano odpady zbierając je w tzw. systemie suche/mokre. Często ich jakość była na tyle niska,  że nie nadawały się do recyklingu. Konieczna jest zmiana podejścia do odpadów, by traktować je jako cenne surowce. Na tę sprawę należy patrzeć także w kontekście Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, w myśl której surowce wtórne mają mieć znaczący wpływ rozwoju gospodarczym.

Jakie znaczenie ma spełnienie warunków ex ante?

Są to tzw. warunki brzegowe, po spełnieniu których będziemy mogli uruchomić środki europejskie zarezerwowane na gospodarkę odpadami w Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko oraz w programach regionalnych. To jest także zapewnienie, że te pieniądze będą właściwie zagospodarowane. Gwarancją mają być także wojewódzkie plany gospodarki odpadami oraz Krajowy Plan Gospodarki Odpadami 2022. Zapewnione są również środki na wsparcie zmian w selektywnej zbiórce odpadów. Będzie można się o nie ubiegać. Mówimy o łącznej kwocie 1,3 mld euro. Na pierwszy plan wysuwa się modernizacja i budowa nowych punktów selektywnego zbierania odpadów komunalnych. Są one ważnym elementem systemu gospodarowania odpadami
i uzupełniają segregację u źródła.

Jakie najważniejsze zmiany wprowadza rozporządzenie?

Najważniejszą zmianą jest udoskonalenie systemu, który zaczęto tworzyć wraz z tzw. rewolucją odpadową. Teraz jest to raczej zmiana ewolucyjna. 1600 gmin już zbiera odpady w podziale na te podstawowe frakcje. Dokładamy teraz do tego frakcję bio. Odchodzimy od mniej efektywnych rozwiązań zbierania odpadów z podziałem na suche, mokre i szkło. Są miasta, które radzą sobie już bardzo dobrze, ale nadal jest jeszcze wiele do zrobienia. Możemy tego dokonać przez poprawę jakości zbieranych odpadów, w tym przez wprowadzenie selektywnej zbiórki frakcji bio. Będziemy te procesy na bieżąco monitorować i współpracować ze wszystkimi interesariuszami, żeby poprawiać poziomy recyklingu.

Czemu ma służyć wprowadzenie frakcji bio w selektywnej zbiórce?

Frakcja ta ma potencjał energetyczny. Ponadto istnieje możliwość zagospodarowania jej w postaci kompostu. Jednocześnie wysegregowane zostanie to, co zanieczyszczało odpady i uniemożliwiało ich recykling.

Czy nadchodzące zmiany w selektywnej zbiórce odpadów można nazwać drugą rewolucją śmieciową czy jest to jedynie uporządkowanie funkcjonującego już rynku i wprowadzane zmiany nie powinny się odbić niekorzystnie na funkcjonowaniu systemu?

Zdecydowanie traktujemy to jako uporządkowanie i wykorzystanie potencjału jaki jest
w odpadach. Moglibyśmy mówić o rewolucji, gdyby dotyczyło to wszystkich gmin. Tymczasem w 1600 mamy już selektywną zbiórkę. Korzystając z tych dobrych praktyk rozszerzamy to na cały kraj. Zakładamy, że zmiany pozytywnie wpłynął na funkcjonowanie systemu. Możliwość pozyskiwania przez gminę dobrej jakości surowców powinno wpłynąć na obniżenie kosztów zbierania odpadów, a więc tych które ponoszą mieszkańcy.

Całość wywiadu ze Sławomirem Mazurkiem w majowym numerze „Przeglądu Komunalnego”.

Czytaj też: Koniec MBP? I co dalej?

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj