1 / 17

W Poznaniu rozpoczęła się jedna z największych konferencji poświęconych zmianom energetyczno-ciepłowniczym w polskich samorządach – Doradztwo Energetyczne dla Gmin. Organizowana przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu konferencja zgromadziła w poznańskim Hotelu Andersia kilkudziesięciu gości oraz dużo ponad pół tysiąca obserwujących wydarzenie w Internecie. To zainteresowanie pokazuje, jak ważna jest dziś dla polskich gmin i miast niepewność związania z czekającą je transformacją energetyczną. W jakie rozwiązania powinien inwestować samorząd, aby skutecznie i bezpiecznie przejść tę ciężką drogę?

Otwierająca konferencję prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu Jolanta Ratajczak, bez której ogromnego zaangażowania w organizację – podobnie jak jej zastępcy, Aleksandry Durkowskiej oraz zespołu doradców energetycznych z poznańskiego WFOŚiGW – konferencja ta z pewnością by się nie odbyła, zwróciła uwagę, jak ważny w kontekście zmian energetycznych jest dla polskich samorządów Projekt Doradztwa Energetycznego. W programie tym specjaliści poszczególnych wojewódzkich funduszy edukują i upowszechniają wśród samorządowców wiedzę z zakresu efektywności energetycznej i odnawialnych źródeł energii.

– Dzisiejszą konferencję adresujemy przede wszystkim do przedstawicieli jednostek samorządu terytorialnego. Towarzyszy ona Projektowi „Ogólnopolski system wsparcia doradczego dla sektora publicznego, mieszkaniowego oraz przedsiębiorstw w zakresie efektywności energetycznej oraz OZE” – mówiła prezes Jolanta Ratajczak. – Dziś mówimy więc o doradztwie energetycznym dla gmin, ale bardzo szeroko rozumianym. To niezwykle istotna kwestia dla transformacji energetycznej naszego kraju, a o zainteresowaniu wsparciem ze strony Narodowego Funduszu i wojewódzkich funduszy niech świadczy o tym fakt, iż już kilkaset wzięło udział w naszych szkoleniach z zakresu doradztwa energetycznego.

– Dużo będziemy mówić podczas konferencji nie tylko o doradztwie energetycznym, ale też o wsparciu rodzimej geotermii – dodała Aleksandra Durkowska.

Postawmy na ciepło z geotermii

Krajowe ciepłownictwo to szansa na rozwój Polski, lecz wszyscy dobrze wiemy, że stoją przed nim olbrzymie wyzwania. Mówił o tym gość konferencji Paweł Sałek, doradca prezydenta RP i przewodniczący Rady ds. Środowiska, Energii i Zasobów Naturalnych.

– Zależy nam na czystym środowisku, na dobrej jakości powietrzu, jednak doskonale wiemy, że są to kwestie bardzo trudne do rozwiązania tu i teraz. Wystarczy powiedzieć o ostatnich problemach, jak choćby rosnące ceny paliw czy uprawnień do emisji – mówił Paweł Sałek. – To wymaga działań. Dlatego jednym z priorytetowych programów jest „Czyste powietrze”, realizowany od kilku lat, w którym zaangażowane są zarówno Narodowy Fundusz, jak i wojewódzkie fundusze, a także przedstawiciele gmin. Jednak aby program ten się udał, potrzebne jest większe zaangażowanie różnych środowisk, w tym przedstawicieli samorządów, aby zachęcali oni społeczeństwo do dokonywania zmian w indywidualnym ogrzewaniu. Szansą może być tutaj zmiany w lokalnych ciepłowniach, i tu wielką okazją może być wykorzystanie krajowej geotermii. Jestem wielkim zwolennikiem wykorzystania krajowych zasobów, a w tym pojęciu mieści się właśnie geotermia. Ten sposób wytwarzania ciepła i korzyści jakie on daje są olbrzymie.

Jak powiedział doradca prezydenta, proces inwestycyjny w geotermii jest bardzo trudny pod kątem kosztowym czy inżynierskim, stąd niezbędne jest wyznaczenie dla tych samorządów, które kwalifikują się do jej wykorzystania, konkretnych ścieżek dochodzenia do realizacji takich inwestycji. Taką pomoc właśnie oferują samorządom wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej.

“Czyste powietrze” także dla najuboższych

Program z budżetem 103 mld zł to największy, niespotykany dotychczas projekt, który realizowany będzie do roku 2029. Ma on w swoim celu zawarte ograniczenie emisji ze starych i nieefektywnych źródeł ciepła poprzez ich wymianę, ale także poprawę efektywności energetycznej budynków.

O “Czystym Powietrzu” mówił Paweł Mirowski, wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Przypomniał on o obwiązujących zasadach, a także o tym, że Narodowy Fundusz razem z funduszami wojewódzkimi będą starać się urealnić stawki dotacji w tym programie ze względu na sytuację rynkową, zmianę cen towarów czy kosztów pracy.

– Zmiany te wejdą w życie prawdopodobnie na początku przyszłego roku. Ruszy też kolejna edycja programu „Czyste powietrze”, tym razem skierowana do najuboższych, osób często wykluczonych energetycznie – powiedział Paweł Mirowski.

Mówił on też o zmianach, jakie zaszły w ostatnim czasie w bieżącej obsłudze programu. Jak tłumaczył, dzięki zaangażowaniu wojewódzkich funduszy udało się zebrać konkretne informacje dotyczące oczekiwań społecznych. W rezultacie uproszczono – co okazało się niezwykle istotne dla powodzenia programu „Czyste powietrze” – jego regulamin.

– Uprościliśmy także formę wniosku o dofinansowanie, teraz wymaganych jest mniej dokumentów dołączanych do wniosków, stawiamy też na oświadczenia beneficjentów. W końcu, co również bardzo ważne, skróciliśmy do 30 dni kalendarzowych – z 90 dni roboczych – czas na rozpatrywanie wniosków przez wojewódzkie fundusze. Tu również podziękowania dla nich, że udało im się te terminy skrócić. Dziś praktyka wskazuje, że najczęściej wnioski rozpatrywane są nawet krócej niż ustalone 30 dni kalendarzowych – powiedział Paweł Mirowski.

Nowe zasady w “Moim prądzie”

Podczas konferencji mówiono także o trzech dotychczasowych edycjach programu „Mój prąd”, którego budżet wyniósł jak do tej pory ok. 2 mld zł. Przy jego udziale dziś liczbę prosumentów – osób, które wytwarzają energię we własnym zakresie, a jej nadwyżki odprowadzają do sieci – określa się aż na 700 tys. Tylko w kończącej się właśnie edycji programu „Mój prąd” do Funduszu wpłynęło 178 tys. nowych wniosków o dofinansowanie.

– W czwartej edycji, która będzie uruchomiona po podjęciu decyzji co do nowego sposobu rozliczania prosumentów, będziemy dofinansowywali nie tylko nowe instalacje fotowoltaiczne, ale także inne inwestycje prośrodowiskowe, jak choćby ładowarki do samochodów elektrycznych, magazyny energii i ciepła czy urządzenia do inteligentnego zarządzania energią w domach – mówił Paweł Mirowski.

1,6 bln zł na energetyczne zmiany

Prelegentem podczas konferencji był dziś także Marcin Janiak, zastępca dyrektora Departamentu Funduszy Europejskich w Ministerstwo Klimatu i Środowiska mówił o finansowaniu transformacji energetycznej Polski. Mówił on o podstawowych zasadach Polityki Energetycznej Polski 2040 (PEP 2040).

– PEP 2040 to mapa drogowa na kolejne lata dla krajowego systemu energetycznego. Opiera się na trzech filarach, a więc sprawiedliwej transformacji, zeroemisyjnym systemie energetycznym oraz dobrej jakości powietrzu. Jednak koszt transformacji całego systemu elektroenergetycznego i ciepłowniczego w taki sposób, aby spełniły choćby warunki Zielonego Ładu, szacuje się w tej chwili na 1,6 biliona zł! To kwota wręcz abstrakcyjna. Czy uda nam się ją zebrać, aby tę transformację przejść? Dysponujemy mechanizmami finansowania, tak na poziomie krajowym, jak unijnym, które mogą pomóc nam w realizacji tego wielkiego wyzwania. Najważniejsze wydaje się w tej chwili dokładne wpisanie się w obecne i zapowiadane programy finansowania transformacji energetycznej na poziomie unijnym – tłumaczył Marcin Janiak.

Artur Michalski, wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej również mówił o transformacja energetyki i ciepłownictwa w Polsce. Wskazał on, że Narodowy Fundusz ocenia, iż jego zaangażowanie w ten proces można jak do tej pory określić na poziomie 500 mld zł, a pieniądze te pochodziły zarówno z krajowych, jak i zewnętrznych źródeł.

– Obecnie mocno angażujemy się w wejścia kapitałowe Funduszu w wybrane przedsięwzięcia, choć oczywiście przyjdzie czas na ocenę skuteczności i zasadności takiego zaangażowania – mówił Artur Michalski.

Gorąca woda płynie pod Polską

Dr Mariusz Socha, kierownik Pracowni Wód Uznanych za Kopaliny, Zakład Geologii Złożowej i Gospodarczej w Państwowym Instytucie Geologicznym – Państwowym Instytucie Badawczym opisywał o warunki geologiczne występowania wód termalnych w Polsce.

– Geotermia to nie tylko wody termalne, ale też i wykorzystanie gorących skał. Dziś mówimy przede wszystkim o tej pierwszej, tradycyjnej geotermii. W tym aspekcie obszary perspektywiczne dla rodzimej geotermii to przede wszystkim tzw. platforma paleozoliczna, gdzie zlokalizowano dwa duże zbiorniki wód termalnych. Ciągną się one praktycznie od Szczecina aż do województwa świętokrzyskiego, a więc niemal przez całą Polskę. Znaczna część tych udokumentowanych zasobów znajduje się również na terenie Wielkopolski. Jedną z obiecujących lokalizacji są np. tereny wokół Murowanej Gośliny. Parametry jakie tu występują spokojnie pozwalają na planowanie budowy ciepłowni geotermalnej. Podobnie jest w Obornikach. W obu tych miejscach odwierty mogłyby sięgnąć głębokości nawet 1800 m, a temperatura pozyskiwanych wód wynosiłaby ok. 50 st. C. Nieco gorsze, ale też możliwe do pozyskiwania wód termalnych, mają parametry geotermalne w pobliżu Wrześni. Natomiast w okolicach Ślesina możliwe jest pozyskiwanie gorącej wody nawet z dwóch poziomów. Są to tereny pod tym względem bardzo perspektywicznie.

Zdanie co do polskiego potencjału geotermalnego podzielał Łukasz Białczak, prezes Geotermii Polskiej. Wskazał on jednak, iż poza tzw. geotermią głęboką, a więc taką, w której woda pozyskiwania jest z głębokości 1500 m, ale nawet 3500 m, jest też geotermia płytka.

– Ją także należy brać pod uwagę, ponieważ nie wszystkie tereny w kraju gwarantują możliwość realizacji inwestycji w geotermię głęboką. W takich miejscach gminy powinny zastanowić się właśnie nad geotermią płytką.

Nowy program dla wód termalnych

Kinga Świtalska, doradca energetyczny w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu zaprezentowała zupełnie nowy program, który ruszy już jutro, 1 grudnia. Chodzi o możliwość dofinansowania gminom wykonania bardzo kosztownej dokumentacji dla inwestycji geotermalnych.

– Nasza nowa oferta jest wyjściem naprzeciw tym samorządowcom, którzy poważnie myślą o realizacji inwestycji geotermalnych. Jak wiemy, i o czym była dziś już mowa, potencjał geotermalny Wielkopolski jest bardzo duży. Aby go szerzej wykorzystać, wojewódzki fundusz w Poznaniu wyszedł w stronę samorządów z ofertą sfinansowania wykonania bardzo kosztownej dokumentacji projektowej dla odwiertów geotermalnych. Już od jutra, czyli od 1 grudnia 2021 r. rusza nowy program naboru wniosków na przedsięwzięcia związane z wykonaniem dokumentacji niezbędnej do realizacji przedsięwzięć w zakresie udostępniania wód termalnych. Wnioski w tym programie przyjmować będziemy do 30 kwietnia 2022 r. Dotacja na wykonanie takiej dokumentacji może pokryć koszty jej przygotowania w 100 proc. po spełnieniu określonych warunków. Po więcej szczegółów zapraszamy do wojewódzkiego funduszu w Poznaniu.

Energetyczny specjalista w każdej gminie

Magdalena Żelichowska, koordynator Zespołu Doradców Energetycznych w poznańskim WFOŚiGW przybliżyła zasady Projektu Doradztwa Energetycznego

– Jego celem jest wspieranie zmian energetyczno-klimatycznych. Chcemy dzięki Projektowi zwiększać świadomość dotyczącą niskiej emisji i dobrej jakości powietrza. Zmierzamy także wspierać samorządowe inwestycji skierowane na efektywność energetyczną oraz rozwój odnawialnych źródeł energii. Istotnym celem jest też wykształcenie osób, które w rezultacie szkoleń mogłyby obejmować stanowiska energetyków gminnych. Chcielibyśmy, aby takie stanowisko pojawiło się w każdej polskiej gminie – wyjaśniła zasady Projektu Magdalena Żelichowska.

Jutro, w środę 1 grudnia, drugi dzień Konferencji Doradztwo Energetyczne dla Gmin. Wydarzenie bezpłatnie można śledzić TUTAJ.

Czytaj więcej

Skomentuj