Dekarbonizacja transportu wyzwaniem dla samorządów
Młodzi ludzie, otępieni klimatyczną egzaltacją, przyklejają się do dróg, blokując dojazd, między innymi do szpitali. Ale tak naprawdę to nie oni, a samorządy ponoszą główny ciężar dekarbonizacji transportu.
To samorządy odpowiadają za organizację ruchu i transportu publicznego, wytyczenie dogodnych i wygodnych dróg rowerowych czy wreszcie organizację stref czystego transportu, eliminujących z ruchu miejskiego największych trucicieli1. Dlaczego warto podjąć ten wysiłek i jak przekonać do jego sensowności mieszkańców?
Trujące związki
W samochodowych spalinach znajdują się tlenki azotu, tlenek węgla, benzen, rakotwórcze i toksyczne policykliczne aromatyczne węglowodory, PAH, dioksyny, furany, metale ciężkie takie jak arsen, ołów, kadm, miedź, chrom, rtęć, nikiel, selen i cynk, ultra drobne pyły i wiele innych substancji. To wszystko składa się na tysiące związków chemicznych.
W skład ww. związków wchodzą także emisje ze ścierania opon, tarcz sprzęgieł, hamulców, nawierzchni, a także z wtórnego pylenia. W miastach samochody są zagrożeniem numer jeden, gdyż emitują spaliny bezpośrednio na wysokości nosa małego dziecka, a są to emisje o dużym stężeniu. Mieszkamy, pracujemy, uczymy się i odpoczywamy przy ulicach, gdzie cały czas oddychamy spalinami. Przeciętne średnie drzewo liściaste wytwarza w ciągu godziny około 1200 li...