Nie ma wątpliwości, że zmiany klimatu oraz zanieczyszczenie środowiska mają podłoże cywilizacyjne. Europa nękana jest coraz intensywniejszymi kryzysami wodnymi, mającymi odzwierciedlenie w jakości i ilości wody. Zanieczyszczenie zasobów zmieniło skalę – coraz mniejsze wartości powodują coraz większe zagrożenia.

W takiej sytuacji bardziej martwią mikrogramy czy nanogramy PFAS niż miligramy biogenów. Do tego dochodzi zaburzenie cyklu wodnego. Zanim zaczął się sezon wegetacji, mówimy o suszy rolniczej. Europejskie Obserwatorium Suszy alarmowało o trudnej sytuacji w UE już na początku marca (rys. 1).

Według danych Europejskiej Agencji Środowiska Unia Europejska nie osiągnie nawet połowy celów w zakresie redukcji zanieczyszczeń do 2030 r.1 Ocena ta stanowi regularną, dwuletnią kontrolę postępów państw członkowskich w osiąganiu celów UE w zakresie zerowego poziomu zanieczyszczeń. Raport jest niepokojący, zwłaszcza biorąc pod uwagę wyraźne odejście UE od wzmacniania ochrony zasobów. W raporcie podkreślono także zagrożenia dla gleby, co ma bezpośredni wpływ na jakość zasobów wodnych. Cel zmniejszenia o 50% strat składników odżywczych w glebach oceniono jako „mało prawdopodobny” ze względu na „utrzymujące się wyzwania związane ze spływem wód z rolnictwa i stosowaniem nawozów...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?