Pierwsza z powodzi, które nawiedziły ziemię kłodzką, nazwana została „powodzią tysiąclecia”. Na drugą przyszło nam czekać zaledwie 27 lat. Przez te lata zarówno świat, jak i nasze życie mocno przyspieszyły, jednak określenie powodzi z 2024 r., której skutki były porównywalne z poprzednią, jako tysiącletniej już tak chętnie w mediach nie zostało podchwycone.

Geologiczna budowa Kotliny Kłodzkiej, jak i miasteczek w niej zlokalizowanych, w tym samego Kłodzka, powoduje, że każda powódź ma gwałtowne i niszczące skutki. Miasto przypomina wielką rynnę z niedużą przez większość roku rzeką, przepływającą przez sam środek miejscowości, z południa na północ, i stromo wznoszącymi się rejonami w kierunkach wschodnim i zachodnim. Najniżej położone, a co za tym idzie, najbardziej narażone na powódź rejony Kłodzka to: wyspa Piasek z zabytkowymi kamienicami, osiedle przy ul. Malczewskiego (przed wojną naturalny polder), stadion miejski i oczywiście ujęcie wody oraz oczyszczalnia ścieków.

O przyczynach powodzi w 2024 r. napisano już chyba wszystko. Wiadomo, że głównym winowajcą okrzyknięty został niż genueński i intensywne opady, które przyniósł. Woda do miasta wdarła się w sobotę wieczorem i mimo że jej poziom podniósł się i utrzymywał do połu...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?