Nad poziomy nie wylecimy
– Myślę, że czekają nas kolejne podwyżki opłat dla mieszkańców – tak Małgorzata Izdebska ze Związku Miast Polskich komentuje fakt, że prawdopodobnie większość polskich gmin nie osiągnie poziomu recyklingu za 2025 rok. Bruksela ustawiła poprzeczkę wysoko, bo tegoroczny poziom to 55%. W kolejnych latach będzie tylko trudniej.
Podwyżki wezmą się stąd, że każdy samorząd, który nie osiągnie wymaganego unijnym prawem poziomu recyklingu, będzie musiał zapłacić karę. Jej wysokość zależeć będzie od tego, jak dużo będzie im brakowało do osiągnięcia celu oraz jak duża jest dana gmina. Gdybyśmy przyjęli, że półmilionowe miasto osiągnie poziom recyklingu ok. 35%, to gmina mogłaby zapłacić nawet 18-20 mln zł kary. W tej sytuacji każdy mieszkaniec zostałby obciążony kwotą nawet dodatkowych 40 zł rocznie.
Wygląda na to, że jest to realne założenie. Z danych GUS-u opublikowanych na początku lipca br. wynika, że w 2024 r. do recyklingu przekazaliśmy jedynie 18,3% odpadów komunalnych. Kolejnych 12,8% trafiło do kompostowni lub fermentacji. Te procesy zaliczają się do poziomów recyklingu. Z kolei 30,1% odpadów oddano do unieszkodliwienia (większość poprzez składowanie), a 21,9% do termicznego przekształcenia z odzyskiem energii. To pokazuje, jak wiele mamy jeszcze do zrobienia, żeby dosięgnąć (i wykazać) poziomów recyklingu.