Słona cena za nieosiąganie poziomów recyklingu
Kary, kłótnie między samorządami a firmami odpadowymi, procesy sądowe, podwyżki cen za odbiór odpadów – to wszystko nas czeka już w najbliższym czasie, gdy tylko okaże się, że wiele polskich gmin i miast nie osiągnęło wymaganych prawem poziomów recyklingu.
Polska, tak jak inne kraje członkowskie UE, zobowiązała się do osiągnięcia odpowiednich i określonych w wartościach procentowych poziomów recyklingu. Zobowiązanie to wpisane zostało do ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach1.
Na szczególną uwagę zasługują te zapisy ustawy, które przewidziały „stopniowe” dochodzenie do wymaganych poziomów. Na 2021 rok wymagany poziom recyklingu określono na 20%, na 2025 – 55%, na 2030 – 60%, a do 2035 roku – 65%. Pobieżny rzut oka na te wartości wystarczy, by ocenić, że polski ustawodawca założył, iż w latach 2021-2025 dokona się w Polsce przełom, a poziom recyklingu uda się zwiększyć skokowo, więcej niż dwukrotnie. Potem zostało już stopniowe, powolne dochodzenie do kolejnych lepszych wyników. W praktyce oznacza to, iż ustawodawca założył zatem, że w latach 2021-2025 dokonamy prawdziwej rewolucji, a potem pozostanie nam już drobiazg, powolna ewolucja, cyzelowanie, poprawianie, ulepszanie.
Ustawodawca swoje, życie swoje. Owszem, w osta...