Samorządy w różny sposób próbują reagować na brak ROP-u i żarłoczny system kaucyjny, który wyciągnie im najcenniejsze frakcje. Jedne godzą się z rosnącym deficytem w 2026 roku, nawet go planując, inne decydują się na wariant obronny, uszczelniając system opłat i podnosząc stawki. Ciekawą propozycją są tzw. systemy hybrydowe, czyli mieszane. Hybrydy łączą różne rodzaje opłat w jeden system, np. opłatę szczelną od zużycia wody ze szczelną od gospodarstwa domowego lub nieszczelną – od liczby osób. Od systemów szczelnych, np. od zużycia wody czy od gospodarstwa domowego, różni je rozróżnianie i uwzględnianie rodzaju zabudowy mieszkaniowej. Jest to konstrukcja „półszczelna”, w której opłata wodna jest stosowana w zabudowie wysokiej, a osobowa w niskiej (jednorodzinnej). Hybryda ta uwzględnia zróżnicowanie poziomów występowania zjawiska „szarej strefy”: osób wytwarzających odpady, ale niewnoszących opłat.

Szara strefa ma się dobrze

Zgłaszając zaniżone dane co do liczby osób zamieszkujących lokale mieszkalne, „szara strefa” obniża przychody gospodarki odpadami komunalnymi (GOK). Zjawisko to występuje głównie w zabudowie wysokiej, bowiem tam nie ma możliwości skontrolowania nawet liczby osób zameldowanych, ze względu na ochronę danych osobowych. W przypadku występowania zaniżonej stawki opłaty w GOK zasoby w zabudowie wysokiej korzystają podwójnie: raz ze względu na korzystną wysokość stawki, dwa – z powodu niedopłat wytwarzających odp...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?